Strażnicy miejscy ujawnili kolejne przypadki termicznego przetwarzania odpadów. W ciągu kilku dni złapane na gorącym uczynku zostały osoby palące w domowych piecach kolorowymi kartonami, folią czy fragmentami mebli.
W trakcie kontroli jednej z posesji, funkcjonariusze ujawnili w kotłowni spalanie kolorowych kartonów pokrytych folią. W innej przydomowej kotłowni zastał przygotowane kawałki mebli, płyt pilśniowych, klejone kartony, które trafiały do pieca. W obu przypadkach interwencje strażników zakończyły się postępowaniem mandatowym.
– Niepokojące jest to, że nie brakuje mieszkańców, dla których zdrowie, bezpieczeństwo własne i sąsiadów, nie stanowi wystarczającej wartości. W przypadku takich osób, kampanie edukacyjne, materiały informacyjne w tv, czy opinie specjalistów, lekarzy, dotyczące realnego i bezpośredniego wpływu smogu na nasze zdrowie i życie nie wywarły wystarczającego wpływu na ich postępowanie. Jak zatem trafić do takich osób, by nie narażały siebie i innych? Może „dotkliwość” w postaci uszczuplenia domowego budżetu przyniesie efekt i powstrzyma przed wrzuceniem kolejnej plastikowej butelki, opony, czy fragmentów mebli – mówi Grzegorz Szyszka, komendant ostrowskiej straży miejskiej.
Palenie śmieciami, np. w kominku, może skończyć się na pouczeniu. Może też być nałożony na daną osobę mandat w wysokości od 20 do 500 złotych. Straż miejska może też skierować wniosek do sądu o ukaranie.
Ostrów Wielkopolski według raportu Najwyższej Izby Kontroli o ochronie powietrza przed zanieczyszczeniami, zajął w 2017 r. pierwsze miejsce wśród miast w Wielkopolsce z najwyższym stężeniem benzo[a]pirenu, który może powodować raka, upośledzać płodność i działać szkodliwie na dziecko w łonie matki.
O zanieczyszczeniu powietrza w informują na bieżąco czujniki rozlokowane na terenie miasta, które biją na alarm! Wielokrotnie w tym roku na dużym obszarze miasta normy zanieczyszczenia pyłu zawieszonego PM2,5 zostały przekroczone nawet o ponad 1000%. (bar)



