– Oprócz funkcji prezesa OTSZ-u, jestem wiceprezesem Wielkopolskiego Związku Szachowego, w którym odpowiadam za szkolenie młodzieży. Za mojej kadencji wzrosło zainteresowanie szachami wśród najmłodszych, o czym świadczy frekwencja – mówi Szymon Pieczewski, prezes Ostrowskiego Towarzystwa Szachowego, który w rywalizacji seniorów myśli o powrocie do I ligi.
Pierwszy cel na sezon 2019 udało się zrealizować, bo zespół juniorów z III ligi wywalczył awans do DM II ligi. Jakie są dalsze plany na ten rok?
– Zaprezentować się dobrze podczas Mistrzostw Polski do lat 18, jak również podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Szachowej, która odbędzie się w województwie świętokrzyskim. Następnie mamy Mistrzostwa Wielkopolski, gdzie zamierzamy walczyć o czołowe pozycje, by awansować do eliminacji strefowych do Mistrzostw Polski. Zaczynamy kwietniowymi półfinałami Mistrzostw Wielkopolski. Finały tej imprezy odbędą się w czerwcu, które są już dla młodszych zawodników eliminacją do Mistrzostw Polski. Te rozegrane zostaną na przełomie września i października w województwie pomorskim.
Sztandarową imprezą z kolei są Mistrzostwa Ostrowa…
– Tak. To przede wszystkim impreza z ogromną tradycją i historią, bo Mistrzostwa Ostrowa rozgrywane są bodajże od 1930 roku. Przez wiele lat rozgrywane są te mistrzostwa, które cieszą się dużym zainteresowaniem dzieci i młodzieży. Ruszają na początku marca i trwają praktycznie przez dwa miesiące. Odbywają się we wtorki i czwartki, i w zasadzie potrzeba dziewięciu spotkań, żeby je rozegrać. Przy okazji tej imprezy rozgrywamy Mistrzostwa Ostrowa do lat 7, ale także 65+.
Przekrój wiekowy niesamowity. W szachy można grać praktycznie w każdym wieku?
– Tak. Mamy podczas mistrzostw pięcio czy sześciolatków, ale grają też tacy zawodnicy, którzy mają już grubo po osiemdziesiątce. Jest to bardzo miłe. W tym środowisku wszyscy bardzo się lubią. Młodsi lubią słuchać starszych, a ci starsi lubią oglądać dzieci i młodzież, która gra bardzo szybko.
Szachy to sport, który przechodzi z ojca na syna?
– Tak. Są całe rodziny, które grają w szachy. Mamy przykłady, że dziadkowie nauczyli grać w szachy wnuczków i przyprowadzają do naszego klubu. Są także rodzice, którzy grają i chcą, by ich pociechy również miały taką pasję. Więcej jest mężczyzn, ale mamy również kobiety, które bardzo dobrze grają w szachy.
Oprócz funkcji prezesa OTSZ działa pan również w Wielkopolskim Związku Szachowym…
– Owszem. Jestem wiceprezesem ds. młodzieży i szkolenia. Za mojej kadencji wzrosło zainteresowanie szachami wśród najmłodszych. 330 dzieci i młodzieży grających w Ostrowie w jeden weekend, jak to miało miejsce podczas III i IV ligi wielkopolskiej to jest już spory wyczyn.
Dla seniorów rywalizacja jesienią w II lidze to główny punkt sezonu?
– Tak. Planujemy wzmocnienia i myślimy o awansie do I ligi, w której na przestrzeni 20 lat graliśmy 11 razy. Zdarzały nam się w tym czasie spadki i awanse. Czasami była to taka przeplatanka. Raz do góry, a za rok znowu w dół. (m)



