Łukasz Wiśniewski kończy swoją przygodę z drużyną BM Slam Stali Ostrów. Wszystko z powodu odnowienia kontuzji.

reklama

Łukasz Wiśniewski do zespołu trenera Łukasza Majewskiego dołączył pod koniec listopada. Debiut był całkiem udany, bo przypadł na mecz w Gliwicach z tamtejszym GTK. Łącznie Wiśniewski rozegrał w barwach BM Slam Stali Ostrów 7 meczów, których przebywał na parkiecie średnio 12 minut, rzucając w tym czasie przeciętnie 3,4 punktu.

– Do momentu meczu w Bydgoszczy nic nie wskazywało, że wrócą stare demony. Jednak liczne zabiegi, przyspieszona rehabilitacja i agresywne leczenie przyniosły – jak się okazało – tylko krótkotrwały efekt – powiedział dla strony klubowej Łukasz Wiśniewski.  – Kontuzjowana noga wymaga dłuższego odpoczynku. Czasem trzeba odpuścić, tym bardziej, że to już trzeci sezon, w którym nie mogę się skupić na koszykówce w 100 procentach. Walczę z dolegliwościami, które wiele komplikują. Dziękuje kibicom, władzom klubu i sztabowi trenerskimu za szansę, zaufanie i życzliwość. Podziękowania kieruję także do kolegów z drużyny. Mocno im kibicuję w osiągnięciu celu, jakim jest gra w fazie play off. To, że tak ,,na koniec” udało mi się przywdziać koszulkę Stali traktuję, jako wyróżnienie. – dodał doświadczony koszykarz.

BM Slam Stal Ostrów kolejny mecz – już bez Łukasza Wiśniewskiego – rozegra w środę o 19:00 w Starogardzie Gdańskim z Polpharmą.

Grafika: BM Slam Stal Ostrów

reklama