Arged Malesa TŻ Ostrovia na własnym torze i na wyjeździe to dwie różne drużyny. Ostrowianie po pięknym meczu pokonali w sobotnie upalne popołudnie Unię Tarnów 50:40 i zachowali miano niepokonanego zespołu na własnym torze. Zwycięstwo nad wiceliderem powoduje, że ostrowska drużyna pozostaje w walce o play-offy, choć do nich jeszcze bardzo daleka droga.

Drużyna z Ostrowa zapowiadała rehabilitację ze dwie ostatnie porażki na wyjazdach w Łodzi i Toruniu. Zespół trenera Mariusza Staszewskiego rozpoczął sobotni mecz od mocnego uderzenia. Gospodarze wygrywali starty i mknęli po mety po podwójne zwycięstwa. Tak było w wyścigu pierwszym i trzecim, stąd też już w czwartym wyścigu goście z Tarnowa mogli korzystać z rezerwy taktycznej. Po pierwszej serii było 16:8 dla Arged Malesa TŻ Ostrovia.

reklama

W drugiej serii startów żużlowcy Unii Tarnów wyglądali już o niebo lepiej. Dokonali korekt w motocyklach i byli szybsi zarówno na wyjściu spod taśmy jak i na dystansie. W wyścigu piątym ostrowian uratowało szczęście, bowiem jadący na 5:1 Koza z Mroczką zanotował na ostatnim wirażu defekt opony. Z podwójnego prowadzenia gości zrobił się remis 3:3. W kolejnych biegach Unia odrobiła cztery punkty straty i było już tylko 23:19.

Trzecia runda była remisowa i po 10 wyścigach utrzymało się czteropunktowe prowadzenie gospodarzy, którzy jednak nie imponowali szybkością. Waleczności nie można było odmówić Grzegorzowi Walaskowi, który wyrywał punkty na dystansie, a trzeba przypomnieć, że doświadczony żużlowiec jechał z urazem stopy, jakiego nabawił się przed tygodniem w Łodzi.

Do maksimum goście wykorzystali roszady taktyczne. W wyścigu 12 Peter Ljung pojechał za Michała Gruchalskiego i Szwed tak świetnie rozegrał pierwszy wiraż, wywożąc na zewnętrzną Adriana Cyfera, że skorzystał na tym Mateusz Cierniak. Junior Unii pomknął do mety po podwójne zwycięstwo. Unia zmniejszyła stratę do dwóch punktów i w kolejnym biegu znów zastosowała rezerwę, desygnując do walki Cierniaka.

Tym razem ten sam duet tarnowian przegrał podwójnie z Nicolai Klindtem i Tomaszem Gapińskim, dzięki czemu Arged Malesa TŻ Ostrovia prowadziła przed wyścigami nominowanymi 42:36. Kropkę nad „i” postawili Tomasz Gapiński z Adrianem Cyferem, którzy pokonali 5:1 Ernesta Kozę i Kima Nilsona.

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski 50 pkt.

9. Grzegorz Walasek  11+1 (3,2,2,3,1*)
10. Tomasz Gapiński  9+2 (3,d,1*,2*,3)
11. Adrian Cyfer  8+3 (2*,1*,2,1,2*)
12. Rafał Okoniewski 6+2 (2*,2,1*,1)
13. Nicolai Klindt  13 (3,2,3,3,2)
14. Sebastian Szostak  3 (3,0,0)
15. Kacper Grzelak  0 (0,0,0)
16. Jakub Krawczyk  NS

Unia Tarnów 40 pkt.

  1. Kim Nilsson 7 (1,3,3,0,0,-)
  2. Michał Gruchalski 1 (0,1,0,-,-)
  3. Artur Mroczka 4+1 (0,3,1*,-)
  4. Ernest Koza 7 (2,0,2,2,1,0)
  5. Peter Ljung 13+1 (1,3,3,2*,1,3)
  6. Przemysław Konieczny 1+1 (1*,-,0)
  7. Mateusz Cierniak 7+1 (2,1*,1,3,0)
  8. Daniel Kaczmarek NS

Bieg po biegu:

  1. (66,18) Walasek, Cyfer, Nilsson, Mroczka – 5:1 – (5:1)
  2. (66,30) Szostak, Cierniak, Konieczny, Grzelak – 3:3 – (8:4)
  3. (65,41) Klindt, Okoniewski, Ljung, Gruchalski – 5:1 – (13:5)
  4. (66,28) Gapiński, Koza, Cierniak, Szostak – 3:3 – (16:8)
  5. (66,76) Mroczka, Okoniewski, Cyfer, Koza – 3:3 – (19:11)
  6. (65,89) Nilsson, Klindt, Gruchalski, Grzelak – 2:4 – (21:15)
  7. (66,85) Ljung, Walasek, Cierniak, Gapiński (d/st) – 2:4 – (23:19)
  8. (66,38) Klindt, Koza, Mroczka, Szostak – 3:3 – (26:22)
  9. (66,69) Nilsson, Walasek, Gapiński, Gruchalski – 3:3 – (29:25)
  10. (66,99) Ljung, Cyfer, Okoniewski, Konieczny – 3:3 – (32:28)
  11. (66,42) Walasek, Koza, Okoniewski, Nilsson – 4:2 – (36:30)
  12. (66,53) Cierniak, Ljung, Cyfer, Grzelak – 1:5 – (37:35)
  13. (66,95) Klindt, Gapiński, Ljung, Cierniak – 5:1 – (42:36)
  14. (67,00) Gapiński, Cyfer, Koza, Nilsson – 5:1 – (47:37)
  15. (67,10) Ljung, Klindt, Walasek, Koza – 3:3 – (50:40)
reklama