Dużo pracy przed trenerem Łukaszem Majewskim. Ma zespół o ogromnym potencjale ofensywnym, ale póki co gwiazdy nie tworzą drużyny. Grają indywidualnie, a kiedy zawodzi skuteczność, jak na inaugurację we Włocławku, wtedy trudno o zwycięstwo. Anwil wysoko pokonał Arged BMSlam Stal 90:71.

Początek inauguracyjnego meczu w EBL nie przypominał walki o ligowe punkty,  a pokazowy mecz gwiazd. Po niespełna 5 minutach Anwil prowadził z Arged BM SLam Stalą aż 20:12.  Oba zespoły grały niesamowicie ofensywną koszykówkę, zapominając kompletnie o defensywie.  Szczególnie widać było to w zespole Łukasza Majewskiego, który przez cztery i pół minuty stracił 20 punktów.

reklama

Po czasie wziętym przez trenera ostrowskiej drużyny wpadły dwie trójki, w tym jedna z ósmego metra Jamesa Florence’a. Później jednak Anwil wykorzystywał straty ostrowian i niecelne rzuty, napędzając kontry. Gospodarze grali genialnie, trafiając niemalże wszystko. Wpadło 5 na 6 trójek. W 8 minucie było 30:18 po rzucie młodziutkiego Wojciecha Tomaszewskiego. Po pierwszej kwarcie Anwil prowadził 34:25. Arged BMSlam Stal nie istniała w defensywie.

W drugiej kwarcie spadła nieco skuteczność Anwilu, który jednak i tak wykorzystywał błędy ostrowskiej drużyny i wygrywali aż 52:39. Gospodarze grali szybko. Szalał Deishuan Booker, który do przerwy rzucił 17 punktów.  Pod koszem Ivicia Radić ogrywał zarówno Shawna Kinga jak i Josipa Sobina. W drużynie z Ostrowa czasami można było odnieść wrażenie, że zespół aż za bardzo chce dzielić się piłką. Chwilami jednak indywidualności poszczególnych gwiazd Arged BMSlam Stali brały górę i oddawali oni rzuty przez ręce z nieprzygotowanych pozycji. Do przerwy przyjezdni oddali aż 20 trójek, trafiając 6. Dla porównania rzutów za 2 punkty było tylko 16.

To nie był udany powrót do Włocławka Josipa Sobina, który nie wytrzymał ciśnienia. W 22 minucie otrzymał faul techniczny, który oznaczał dyskwalifikację, osłabiając mocno zespół. Wcześniej Chorwat miał bowiem odgwizdane przewinienie niesportowe za faul na Radiciu.

W 34 minucie Arged BMSlam Stal zmniejszyła stratę do 7 punktów po trójce Taureana Greena. Anwil odpowiedział jednak trójką Artura Mielczarka. Co ważne, Shawn King pokazał, że w obronie nadal może być ostoją. Może już nie skacze tak, jak kilka lat temu, ale weteran parkietów nadal imponuje tym, że potrafi blokować i zbierać.

Goście walczyli, ale w czwartej kwarcie Anwil, choć nie grał już tak dobrze, jak do przerwy, nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa. Przemysław Zamojski w 38 minucie trafił za 3, rozstrzygając praktycznie losy spotkania. Wówczas było 81:67. Ostatecznie Anwil pokonał Arged BMSlam Stal aż 90:71. Ostrowianie kompletnie stanęli w końcówce, a Anwil dobił rywala.

Anwil miał świetnie rozpracowanego Jamesa Florence’a. Amerykanin co prawda trafił dwie kapitalne trójki z ósmego metra, ale generalnie w grze ostrowskiej drużyny było zdecydowanie za dużo gry indywidualnej. Momenty, gdy goście próbowali zespołowo grać w defensywie, wyglądało to całkiem lepiej. Za mało było takiej gry.

Victor Rudd dobrze zaczął, ale później było już tylko gorzej. Amerykanin z przeszłością w CSKA i Maccabi musi jeszcze popracować na przygotowaniem fizycznym. Generalnie chętnych do rzucania w zespole Łukasz Majewski ma wielu. Florence oddał 13 rzutów, trafił 5. Smith rzucał 13 razy, trafił 6. Taurean Green trafił z kolei tylko raz na 10 prób. Łącznie goście oddali 34 rzuty z dystansu, a trafili 10. Tyle samo rzutów było za 2 punkty. Skuteczność z gry na  poziomie 36 procent przy tak dobrze dysponowanym Anwilu to stanowczo za mało.

Arged BMSlam Stal w drugiej kolejce już w czwartek zagra z Gdyni z Arką.

Anwil Włocławek – Arged BMSLam Stal Ostrów Wielkopolski 90:71 (34:25, 18:14, 15:20, 23:12)

Anwil: Deishuan Booker 26, Ivica Radić 13, Garlon Green 9, Artur Mielczarek 8, Przemysław Zamojski 8, Wojciech Tomaszewski 7, Walerij Lichodiej 6, Tre Bussey 4, Andrzej Pluta 4, Krzysztof Sulima 3, Adrian Bogucki 2, Adam Piątek 0

Arged BMSlam Stal: James Florence 17, Chris Smith 15, Taurean Green 7, Victor Rudd 7, Jakub Garbacz 7, Jarosław Mokros 5, Szymon Ryżek 5, Shawn King 5, Josip Sobin 3

fot: Materiały prasowe Arged BMSlam Stal

reklama