Nie było niespodzianki w Zielonej Górze. Rozpędzony Zastal wygrał z Arged BMSLam Stalą Ostrów 105:85, ale zespół Łukasza Majewskiego momentami dzielnie stawiał czoła najlepszemu obecnie w Energa Basket Lidze Zastalowi Enea BC Zielona Góra, który piąty raz z rzędu przekroczył barierę stu punktów.

Zastal Enea BC Zielona Góra to prawdziwy „potwór” jak na warunki Energa Basket Ligi, który gromi kolejnych rywali. Zespól Żana Tabaka gra najlepszą koszykówkę i potwierdził to od początku meczu z Arged BMSlam Stalą Ostrów. Już po pierwszej kwarcie gospodarze sobotniego meczu prowadzili 29:18. Kapitalnie grał Gabriel Lundberg, który rzucił 14 punktów, trafiając 4 na 5 rzutów z dystansu.

reklama

Kolejny mecz kiepsko zaczął Taurean Green. Amerykanin popełnił 5 strat, na co zareagował trener Łukasza Majewski, desygnując na rozegranie Marcina Pławuckiego. W zespole z Ostrowa jasnym punktem był Jakub Garbacz, który w 15 minucie miał na koncie 12 punktów. Zastal w połowie drugiej kwarty zdobył już 48 punktów, trafiając do tego momentu 8 na 12 rzutów z dystansu.

Do przerwy ostrowskie zespół przegrywał w „jaskini lwa” tylko 53:60. Rzucić Zastalowi w dwóch kwartach ponad 50 punktów to spory wyczyn dopiero jedenastego ataku w lidze. Zielonogórzanie mieli na koncie aż 60 „oczek”, trafiając 10 na 16 trójek. Z gry mieli skuteczność 64 procent. Słowem, prezentowali kosmiczny poziom.

Kapitalnie w zespole z Ostrowa grał Jakub Garbacz, który przed tygodniem ustanowił rekord życiowy, rzucając Astorii 30 punktów. 26-letni koszykarz w Zielonej Górze do przerwy miał 21 punktów, trafiając 4 na 5 rzutów z dystansu. W drugiej połowie nie był już tak skuteczny, ale zakończył mecz z wyrównanym rekordem 30 punktów.

Zielonogórzanie rzutowy koncert kontynuowali w trzeciej kwarcie. Po nieco ponad 3 minutach po przerwie Zastal miał na koncie kolejne 11 punktów przy 4 trafieniach gości. Dwa razy celnie z dystansu przymierzył Marcel Ponitka, a raz Janis Berzins i Zastal w 24 minucie prowadził 71:57. Po trzech kwartach faworyt wygrywał 81:65. Na boisku ponownie pojawił się Marcin Pławucki, który zastąpił Taureana Greena.

Po punktach Chrisa Smitha w 35 minucie było tylko 85:74 dla Zastalu. Zielonogórzanie cały czas jednak mieli spotkanie pod kontrolą. Chwilę później przewaga gospodarzy mogła stopnieć do zaledwie 8 punktów, ale spudłował z dystansu Green. Odpowiedział celną trójką za to Berzins i o kolejny czas prosił trener Łukasz Majewski. Po wznowieniu dwie fatalne akcje zagrał Green, co bezlitośnie wykorzystał Zastal, który prowadził w 36 minucie 96:74. Ostatecznie faworyt pokonał Arged BMSlam Stal 105:85, trafiając 18 na 31 rzutów z dystansu.

Zastal Enea BC Zielona Góra – Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 105:85 (29:18, 31:35, 21:12,24:20)

Zastal: Lundberg 23, Berzins 19, Ponitka 18, Freimanis 15, Groselle 12, Richard 8, Put 4, Reynolds 3, Traczyk 3.

Arged BMSlam Stal: Garbacz 30, Smith 24, Green 12, Sobin 8, Ryżek 5, King 4, Mokros 2, Pławucki 0, Dymała 0, Nawrot 0.

reklama