Igor Milicić oficjalnie przedstawiony. „Praca w Ostrowie jest nowym wyzwaniem”

0

01_02

Zdjęcie 3 z 10

-Dziękuję za tak miłe i ciepłe przyjęcie w Ostrowie Wielkopolskim. Gdyby ktoś jeszcze niedawno powiedział mi, że będę pracował ponownie w lidze polskiej, pewnie bym nie uwierzył. Dla mnie praca w Ostrowie jest nowym wyzwaniem, któremu spróbuję sprostać – mówi Igor Milicić, nowy trener koszykarzy Arged BMSlam Stali Ostrów.

reklama

Widzę, jak wielki postęp zrobił Ostrów pod względem organizacyjnym. Przyjeżdżałem tutaj z moimi zespołami, gdy graliście jeszcze w hali szkolnej. Teraz będę pracował w nowej pięknej Arenie Ostrów. Poza tym wizja i perspektywy na przyszłość właściciela przekonały mnie, że warto podjąć się tego wyzwania. Klub chce osiągać sukcesy na arenie krajowej, ale również europejskiej. Zagramy przecież w FIBA Europe Cup. Największym bodźcem dla mnie było przekonywanie właściciela klubu – mówi chorwacki szkoleniowiec.

Igor Milicić nie powiedział tego wprost, ale oczywiście dało się wyczuć, że w Arged BMSlam Stalą Ostrów chce walczyć o najwyższe cele, z mistrzostwem Polski, którego brakuje w kolekcji ostrowskiego klubu włącznie. – Każdy sportowiec chce wygrywać. My gramy w PLK i FIBA Europe Cup. Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz, a w konsekwencji zwyciężyć w rozgrywkach. Jeżeli sportowiec odpowiada inaczej to nie ma duchu sportu – podkreśla Chorwat.

Do pracy w Ostrowie Igora Milicicia przekonywał sam właściciel klubu, Paweł Matuszewski, który wspólnie z największymi sponsorami robił wszystko, by wykorzystać okazję i namówić na podjęcie pracy w Arged BMSlam Stali najbardziej utytułowanego w ostatnich latach w Energa Basket Lidze szkoleniowca. – Nadarzyła się okazja, by sprowadzić do Ostrowa trenera z najwyższej półki. Chcieliśmy mieć zagranicznego szkoleniowca. Wiadomo, jak wielkie sukcesy z Anwilem notował Igor Milicicić. Uznaliśmy, że trzeba wykorzystać tę szansę, bo druga może się nie powtórzyć – mówił Mateusz Krawczyński z firmy Arged. Zarówno sponsor tytularny jak i Grupa Nabzdyk przyczyniły się do tego, że Milicić poprowadzi zespół Arged BMStal Stali Ostrów.

Trener Igor Milicić nie krył podczas konferencji prasowej, że nie spodziewał się, że w tym sezonie wróci do ligi polskiej. Chorwat rozglądał się za pracą w mocniejszej lidze europejskiej. Ostatecznie jednak zdecydował się na powrót do ligi, którą doskonale już zna. – Przyznam się szczerze, że aż tak szczegółowo nie śledziłem rozgrywek EBL, bo nie zakładałem, że szybko do niej wrócę. Miałem inne plany. Obejrzałem kilka meczów ostrowskiej drużyny, ale z opiniami na temat zespołu wstrzymam się do czasu aż poznam poszczególnych koszykarzy – tłumaczy Milicić.

Chorwat pytany o wizję zespołu pod jego wodzą, nie zdradzał do końca tego, jakich zmian personalnych dokona w Arged BMSlam Stali Ostrów. – Na pewno muszę poznać drużynę i przyjrzeć się poszczególnym zawodnikom. Za wcześnie, by mówić o zmianach kadrowych. Na pewno zmieni się styl naszej obrony i będę chciał, żeby defensywa wyglądała lepiej. Żeby powiedzieć, na ile się to zmieni, muszę popracować trochę z zawodnikami, żeby zobaczyć, jakie są ich mocne strony, a także jakie mają mankamenty, żeby je ukryć. Będę przede wszystkim dążył, żeby ta drużyna wygrywała – wyjaśniał.

Milicić zanim przejął zespół rozmawiał z dotychczasowym trenerem Łukaszem Majewskim.  – Rozmawiałem z trenerem Majewskim przed podjęciem decyzji. Dziękuję mu za otwartość. Rozmawialiśmy pół godziny. Trener przekazał mi wszystkie swoje spostrzeżenia odnośnie drużyny. Powiedział, co on uważa za problem w zespole – wyjaśnia Chorwat, który na razie nie podjął decyzji, czy w Ostrowie będzie pracował tylko z jednym asystentem, Andrzejem Urbanem czy też będzie chciał mieć w sztabie dwóch asystentów, tak jak to było podczas jego pracy we Włocławku.

Czy słynna obrona strefami, z której słyną Anwil Milicicia sprawdzi się również w Arged BMSlam Stali Ostrów. – Każdy element w koszykówce zależy od poziomu wytrenowania i egzekwowania tego, co się chce osiągnąć. Muszę zobaczyć, do czego są zdolni zawodnicy, ile mogą przyjąć taktycznych założeń i wtedy ocenię, czy będziemy grać strefami, różnymi strefami i jak zaawansowaną koszykówkę będziemy w tej części uskuteczniać – powiedział Milicić

reklama