19 kwietnia mijają 83 lata od wybuchu powstania w getcie warszawskim. Niestety, sytuacja, jaka panowała w Europie wiosną 1943 roku, nie dawała bojownikom jakichkolwiek szans na powodzenie militarne.

Początki warszawskiego getta sięgają roku 1940, kiedy do otoczonej wysokim murem dzielnicy zaczęto kierować Żydów nie tylko z Warszawy, ale także z całej przedwojennej Polski, a także z innych krajów. Przeludnienie, tragiczne warunki sanitarne, głodowe racje żywnościowe i epidemie – wszystko to dziesiątkowało ściśniętą w jednym miejscu populację. Część osób systematycznie wywożono do obozów koncentracyjnych. Kiedy więc Niemcy w ramach planu zagłady Żydów postanowili zlikwidować getto, jego mieszkańcy nie mieli już nic do stracenia. Ci, którzy byli zdolni do walki, chwycili za broń pałając chęcią odwetu za dokonywane ludobójstwo. Było ich zaledwie kilkuset. Mimo miażdżącej przewagi nieprzyjaciela walki trwały blisko miesiąc, do 16 maja. W wielu punktach powstańcy bronili się do samego końca, popełniając w ostateczności samobójstwo. Tylko nielicznym udało się ocalić życie, wydostać z oblężenia i doczekać końca wojny. Po zdławieniu oporu Niemcy zrównali z ziemią całą dzielnicę. Była to swoista zapowiedź tego, co stolica Polski będzie oglądać już zaledwie półtora roku później. Ze względu na swoją symboliczną wymowę i olbrzymi wydźwięk moralny, powstanie w getcie warszawskim uważane jest przez naród żydowski za jedno z najważniejszych wydarzeń w całej jego historii.

reklama

Fot. domena publiczna

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj