Drugi sparing i drugie zwycięstwo beniaminka PGNiG Superligi z Ostrowa. Arged KPR Ostrovia w sobotnie popołudnie w Arenie Ostrów wygrała z Zagłębiem Lubin 31:24, prowadząc do przerwy 15:10.

Początek meczu kontrolnego ułożył się po myśli ostrowian, którzy dzięki twardej grze w obronie i skutecznym kontrom, wypracowali kilka bramek przewagi. W 23 minucie było 12:7, a w 30 15:9. Wynik do przerwy z rzutu karnego na 15:10 ustaliło Zagłębie Lubin. – Zaczęliśmy od dobrej defensywy, z której rodził się szybki atak. Wyglądało to całkiem nieźle, ale wynikami w sparingach nie zachłyśniemy się, bo najważniejsze jest dobrze przygotowanie do ligi. Oczywiście, że zwycięstwa budują morale naszej drużyny – powiedział po meczu kontrolnym trener Maciej Nowakowski.

reklama

W drugiej połowie przewaga gospodarzy nadal oscylowała w granicach 4-6 bramek. W 46 minucie było 20:14, a w 53 ostrowianie prowadzili 25:20. W 56 minucie beniaminek odskoczył nawet na 7 trafień i tą przewagę utrzymał do końca sparingu, wygrywając ostatecznie 31:24. – Wygląda to całkiem nieźle, ale żadne zwycięstwa w sparingu nie będą miały znaczenia, jeśli w lidze będziemy przegrywać. Z mojej strony wyglądało to też lepiej i mam nadzieję, że tak będzie nie tylko w meczach kontrolnych, ale przede wszystkim w lidze – powiedział Patryk Marciniak.

Trenerzy dali pograć szerokiej kadrze beniaminka. Z dobrej strony pokazali się także bramkarze. Obrona funkcjonowała bez większych zarzutów. W ataku też ostrowianie radzili sobie całkiem dobrze. – Jesteśmy dopiero od dwóch tygodni w treningu. Nowi zawodnicy jeszcze poznają naszą grę. Z każdym tygodniem powinno być coraz lepiej – podsumował Maciej Nowakowski.

reklama