Bolesna porażka BM Stali Ostrów ze Spójnią (foto)

0

4

Zdjęcie 4 z 15

Zatrzymali Courtneya Fortsona, ale bohaterem PGE Spójni został Barret Benson, autor 31 punktów i 11 zbiórek. Goście pokonali BM Stal Ostrów, w której zadebiutował Michał Michalak 85:80. To trzecia ligowa porażka ostrowian z rzędu. W decydującej akcji meczu to Fortson wziął na siebie ciężar gry i zdobył 2 punkty na końcowe zwycięstwo Spójni. Ostrowianie w pierwszej połowie zawiedli w obronie, a po przerwie szwankował atak. 18 strat to stanowczo za dużo. Nie udało się także zatrzymać szybkiego ataku ekipy Sebastiana Machowskiego.

reklama

Ojars Silins rozpoczął trafienia dystansowe od trójki, a później pięć z rzędu rzutów za 3 punkty BM Stali nie wpadło, co pozwoliło złapać wiatr w żagle PGE Spójni. Goście szybko przechodzili z obrony do ataku i z łatwością zdobywali punkty. Drugą trójkę dla Stali w 8 minucie rzucił Adonis Thomas. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 25:24, a Jakub Garbacz niestety po syrenie popisał się celnym rzutem spod własnego kosza.

Dopiero w 14 minucie pierwszy rzut z gry oddał lider PGE Spójni, Courtney Fortson, wcześniej bardzo dobrze podwajany, nie mógł rozwinąć skrzydeł. W drugiej kwarcie jednak Fortsonowi zostawiono miejsca, a on to skrzętnie wykorzystał, mając do przerwy na koncie 9 punktów i 2 asysty. BM Stal wygrywała najwyżej różnicą 8 punktów (46:38) po rzucie z dystansu Ojarsa Silinsa. Po dwóch kwartach przewaga ostrowian wynosiła zaledwie 4 punkty. Było 48:44. Obie drużyny skupione były bardziej na ataku niż defensywie.

W trzeciej kwarcie ponownie udało się zatrzymać Fortsona, który nie zdobył nawet punktu, ale choć BM Stal w 27 minucie prowadziła 65:55 po trójce Michała Michalaka, to w ostatniej minucie po dwóch z rzędu trafieniach dystansowych Pawła Kikowskiego, PGE Spójnia przegrywała tylko 66:67. Wynik po trzech kwartach ustalił Nemanja Djurisić na 69:67.

W 33 minucie po punktach Czarnogórca BM Stal wygrywała 74:67 i o czas poprosił trener Sebastian Machowski. Odpowiedział najlepszy w zespole Spójni Barret Benson akcją 2+1 i wynik znów był na styku. Strefa postawiona przez gości znów wybiła z rytmu BM Stal. Piłki podawane pod kosz do Djurisicia czy Kuliga kończyły się często stratami, po podwojeniach. W 35 minucie Spójnia odzyskała prowadzenie 75:74 po serii 8-0 i przerwę poprosił Andrzej Urban.

W końcówce Garbacz na moment przywrócił nadzieje ostrowian, ale chwilę później popełnił stratę i było po meczu. PGE Spójnia z rewelacyjnym Barretem Bensonem, autorem 31 punktów i 11 zbiórek wygrała 85:80.

BM Stal Ostrów ma bilans 16-8 i nie jest pewna miejsca w czwórce dającego przewagę gry w ćwierćfinale play-off we własnej hali. Kolejny mecz ostrowianie rozegrają 8 kwietnia w hali CRS w Zielonej Górze, gdzie jeszcze nigdy w historii nie wygrali. Najwyższa pora to zmienić.

BM Stal Ostrów – PGE Spójnia Stargard 80:85 (25:24, 23:20, 21:22, 11:19)

BM Stal: Aigars Skele 18, Damian Kulig 11, Jakub Garbacz 11, Ojars Silins 9, Nemanja Djurisić 9, Adonis Thomas 8, Michał Michalak 7, Mateusz Zębski 7.

PGE Spójnia: Barret Benson 31, Courtney Fortson 12, Adam Brenk 11, Karol Gruszecki 11, Ajdin Penava 8, Paweł Kikowski 6, Dominik Grudziński 6, Tomasz Śnieg 0.

reklama