Po dwóch wyjazdowych porażkach w Lubinie i Kielcach, przyszła trzecia przegrana z rzędu Arged KPR Ostrovia, tym razem w Arenie Ostrów. Pogromcą beniaminka okazał się Chrobry Głogów, który ostatnio jest w świetnej formie, co potwierdził w środowy wieczór w Ostrowie, wygrywając 25:22.
Pierwsza połowa była zacięta i wyrównana, choć ze wskazaniem na gości z Głogowa, którzy prowadzili 13:11. Ostrowianie mogą sobie pluć w brodę, bo już w kolejnym meczu fatalnie pudłowali rzuty karne. Tylko do przerwy przestrzelili dwa. Pomylili się Kamil Adamski i Patryk Marciniak.
W drugiej połowie Chrobry odskoczył na cztery bramki. Ostrowianie gonili, ale znów przy odrabianiu strat przeszkadzała skuteczność w rzutach z siódmego metra. Karnych na bramki nie zamienili Bartłomiej Tomczak i Kamil Adamski. Całe szczęście, że w bramce gospodarzy dobrze spisywał się Mikołaj Krekora, który utrzymywał beniaminka przy szansach na zwycięstwo.
W 53 minucie było 23:19 dla przyjezdnych. Chwilę później Chrobry wykorzystał rzut karny i odskoczył na pięć trafień, a kolejna strata ostrowian, w zasadzie pogrążyła gospodarzy.
Arged KPR Ostrovia popełniała zbyt dużo prostych błędów, strat i fauli w ataku, by myśleć o pokonaniu dobrze dysponowanego rywala. Chrobry był do ogrania, ale tylko przy najlepszej dyspozycji ostrowian, którą prezentowali choćby w meczu z Azotami Puławy. A tak, czwarta porażka w Arenie Ostrów stała się faktem. – Błędy w ataku, niewykorzystana gra w przewadze i słaba skuteczność. To główne przyczyny porażki – podsumował trener Maciej Nowakowski. – Ten mecz był do wygrania, ale przy naszej normalnej dyspozycji – dodał szkoleniowiec Arged KPR Ostrovia.
O przełamanie złej passy nie będzie łatwo. W sobotę, 15 kwietnia w Zabrzu beniaminek PGNiG Superligi zagra z Górnikiem.
Arged KPR Ostrovia Ostrów – Chrobry Głogów 22:25 (11:13)
Arged KPR Ostrovia: Krekora 12/32, Balcerek 1/5 – Adamski 5, Gajek 3, Tomczak 3, Klopsteg 2, Wojciechowski 2, Szpera 2, Marciniak 2, Gierak 2, Urbaniak 1.





