Kosztowny przestój i porażka ze Śląskiem (foto)

0

7

Zdjęcie 7 z 15

Koszykarski klasyk Energa Basket Ligi dla Śląska Wrocław. W sobotni wieczór w Arenie Ostrów mistrz Polski, choć już w 11 minucie stracił Jeremiah Martina, pokonał BM Stal Ostrów 75:68, głównie dzięki serii 17-0 na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. To były cztery minuty, które wstrząsnęły gospodarzami.

reklama

Początek ligowego klasyka to mocna obrona z obu stron, ale zdecydowanie lepiej radzili sobie w tym goście z Wrocławia, którzy wystąpili wreszcie w niemalże optymalnym składzie i prowadzili w 5 minucie 8:2. BM Stal miała problem ze sforsowaniem defensywy Śląska i rzucała głównie z dystansu, nie trafiając żadnego z siedmiu rzutów zza łuku w pierwszej kwarcie.

W 11 minucie drugie przewinienie techniczne otrzymał Jeremiah Martin i jeden z liderów Śląska musiał opuścić boisko. Chwilę później Mateusz Zębski doprowadził do remisu po 15. Pierwsze prowadzenie Stali dał rzutem z dystansu – pierwszym celnym w meczu  całej drużyny – Aigars Skele w 14 minucie.

Do przerwy był remis po 33, a obie drużyny raziły nieskutecznością. W Śląsku jedyne trzy trójki trafił Łukasz Kolenda. Stal z dystansu trafiała na 16-procentowej skuteczności (2 na 12).

Trzecią kwartę BM Stal otworzyła serią 6-0, a zrobił to konkretnie Jakub Garbacz, który najpierw trafił trójkę z faulem, a później w kontrze wsadził piłkę do kosza. Zareagował na to momentalnie trener Erdogan. To były miłe złego początki, bo całą trzecią kwartę Stal przegrała 13:21, a wynik po 30 minutach w ostatniej sekundzie kwarty rzutem z dystansu ustalił Jakub Karolak na 54:46.

Kiedy na początku czwartej kwarty Aleksander Dziewa przymierzył z dystansu, a wjazd pod kosz wykonał Koszarek, Śląsk notował serię 15-0 i prowadził 59:46. O czas poprosił trener Urban, a Śląsk dorzucił kolejne punkty i po serii 17-0 od stanu 46:44, prowadził 61:46. Niemoc Stali przerwał Jakub Garbacz, który wykorzystał jeden na trzy rzuty wolne. BM Stal w cztery minuty zanotowała przestój, który lider tabeli wykorzystał bezlitośnie.

BM Stal rzuciła się jeszcze do odrabiania strat. Było nawet 65:68, ale Śląsk nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa, zasłużenie wygrywając w Arenie Ostrów 75:68. – Nie możemy wygrać meczu, jeśli gramy jeden na jednego. Brak gry zespołowej był główną przyczyną tej porażki. Byliśmy gotowi na to, że Śląsk zagra już w pełnym składzie z Martinem. Paradoksalnie, kiedy on opuścił parkiet grało nam się trudniej. To też pokazuje siłę Śląska, który nawet bez swojego lidera potrafił wygrać w Ostrowie – podsumował Mateusz Zębski.

BM Stal Ostrów – WKS Śląsk Wrocław 68:75 (12:15, 21:18, 13:21, 22:21)

BM Stal: Jakub Garbacz 18, Michał Michalak 15, Aigars Skele 13, Nemanja Djurisić 7, Damian Kulig 7, Mateusz Zębski 6, Adonis Thomas 2, Markus Loncar 0, Ojars Silins 0.

Śląsk: Łukasz Kolenda 21, Aleksander Dziewa 20, Artsiom Parakhouski 10, Jakub Karolak 6, Jakub Nizioł 4, Aleksander Wiśniewski 4, Daniel Gołębiowski 4, Donovan Mitchell 4,Jeremiah Martin 2, Ivan Ramljak 0.

reklama