BM Stal miała 12 punktów zaliczki nad Legią Warszawa po pierwszym spotkaniu o brąz w Energa Basket Lidze, ale rewanż w 3mk Arenie był bardzo nerwowy. Ostatecznie podopieczni Andrzeja Urbana przegrali 85:88, ale mogli cieszyć się ze zdobycia medalu.
W pierwszej kwarcie ostrowianie zagrali fatalnie. Wystarczyło niewiele ponad pięć minut, by goście odrobili wszystkie straty i objęli prowadzenie w dwumeczu. Legia twardo broniła i była skuteczna w ataku. Dzięki temu koszykarze Wojciecha Kamińskiego wygrywali 24:8. Taka zaliczka przyjezdnych utrzymała się do końca pierwszych dziesięciu minut rywalizacji.
Na szczęście później gospodarze zaczęli grać zdecydowanie lepiej. Przewaga Legii powoli topniała i ostatecznie do przerwy goście prowadzili tylko 48:44. Wtedy wydawało się, że mecz powoli układa się po myśli BM Stali.
Legia nie zamierzała jednak składać broni. Goście znowu podkręcili tempo i stało się jasne, że o losach medalu zdecyduje czwarta kwarta. Na szczęście lepiej rozegrali ją gospodarze.
Na niewiele ponad sześć minut przed końcem za trzy punkty trafił Ojars Silins. Legia prowadziła wtedy już tylko 76:72. Wtedy atak warszawian się załamał i trener Wojciech Kamiński poprosił o czas, by spróbować odwrócić jeszcze losy rywalizacji. Stal nie dała się jednak już zaskoczyć. Gospodarze do końca kontrolowali sytuację, choć goście próbowali momentami w szalony sposób odrabiać straty. Ostatecznie Legia wygrała 88:85, ale w 3mk Arenie cieszyli się ostrowianie, którzy zakończyli sezon z brązowym medalem.
BM Stal Ostrów – Legia Warszawa 85:88 (17:33, 27:15, 18:21, 23:19)


