To nie jest żart. Arged Malesa Ostrów, która słynie ze znakomitej pracy z młodzieżą, będzie musiała zapłacić 350 tysięcy złotych kary za braki w realizacji regulaminu szkoleniowego. Działacze klubu nie kryją oburzenia.
Od dawna w środowisku żużlowym mówi się o znakomitej pracy z młodzieżą, którą w Ostrowie Wielkopolskim wykonuje trener Mariusz Staszewski. Dla wielu fachowców Arged Malesa jest pod tym względem wzorem. W związku z tym klub liczył, że nie zostaną na niego nałożone żadne kary.
Pierwsze niepokojące informacje dotarły do ostrowian i innych klubów już na początku tego roku. Wtedy większość prezesów postanowiła się odwołać od kar i liczyła, że nie będzie musiała ich płacić. Taką nadzieję mieli zwłaszcza ci, którzy na co dzień prowadzą szkolenie na wysokim poziomie. Nic z tego. W środę kluby w całej Polsce otrzymały informację o karach. W tym gronie są też niestety ostrowianie.
-Potwierdzam, że otrzymaliśmy informację o tym, że mamy do zapłaty 350 tysięcy złotych. Nie zamierzamy jednak tego robić. To jakiś absurd. Wydajemy na szkolenie prawie dwa miliony rocznie, więc nie zamierzamy jeszcze do tego dopłacać – przekazał nam prezes Waldemar Górski.


