Świetny mecz i kolejna wygrana Stali! (foto)

0

2

Zdjęcie 2 z 17

Arged BM Stal w końcu zagrała w pełnym składzie i spisała się świetnie. W rywalizacji z Legią Warszawa przez trzy kwarty ostrowianie byli zdecydowanie lepszym zespołem i w pełni zasłużenie wygrali 71:53.

reklama

Trenerzy obu ekip przed początkiem sobotniego pojedynku zgodnie podkreślali, że kluczem do sukcesu powinna być gra w ofensywie. W pierwszej kwarcie ostrowianie nie mieli z nią problemu. Gospodarze dobrze weszli w mecz, a Legii brakowało płynności. Przewaga Stali szybko rosła. Na niespełna dwie minuty przed końcem kwarty po trójce Michała Chylińskiego było 21:9 i trener Wojciech Kamiński musiał poprosić o czas.

Później obie drużyny nie zdobyły już punktów. Warto podkreślić, że goście trafili zaledwie 3 rzuty z gry, co najlepiej obrazuje ich niemoc.

Druga kwarta była nieco bardziej wyrównana. Stal nadal punktowała za dwa, a Legia stawiała na rzuty z dystansu. Po skutecznej akcji Nemanji Djurisicia na niecałe dwie minuty przed przerwą ostrowianie prowadzili 39:24. Goście do tego momentu trafiali wyłącznie za trzy. W pierwszej połowie jako jedyny punkty z półdystansu zdobył Marcin Wieluński. Ostatecznie Stal zeszła na przerwę z zaliczką 17 punktów.

W trzeciej kwarcie zacięła się gra w ataku podopiecznych Andrzeja Urbana. Ostrowianie przez około cztery minuty nie byli w stanie zdobyć punktów. Ostatecznie w tej części meczu rzucili ich zaledwie 11 i Legia odrobiła część strat. Stal prowadziła jednak 54:41, więc ciągle miała mecz pod pełną kontrolą.

Później Legia zaczęła grać fatalnie. Goście znowu nie mieli pomysłu w ataku i popełniali wiele błędów. Po jednej ze strat punkty spod kosza zdobył David Brembly i na niewiele ponad pięć minut przed końcem było 63:44. To było rekordowe prowadzenie ostrowian. Kilka minut później fantastycznym podaniem nad kosz do Brembley’a popisał się Aigars Skele i Stal prowadziła już różnicą 21 punktów.

Goście ostatecznie zdołali nieco zmniejszyć rozmiary porażki, ale i tak pozostawili po sobie naprawdę kiepskie wrażenie. Trener Andrzej Urban ma z kolei powody do zadowolenia, bo gołym okiem widać, że z meczu na mecz jego drużyna prezentuje się coraz lepiej.

Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski – Legia Warszawa 71:53 (21:9, 22:17, 11:15, 17:12)

Arged BM Stal: Skele 15, Silins 12, Brembly 11, Chatman 10, Djurisić 9, Kulig 6, Mikalauskas 4, Chyliński 4, Załucki 0, Sewioł 0, Rachwalski 0.

Legia: Cowels 15, Holman 10, Pipes 10, Ponitka 8, Kolenda 6, Sobin 2, Wieluński 2, Kulka 0, Wyka, Linowski 0.

reklama