Arged Malesa zdemolowała Wybrzeże! (foto)

0

29

Zdjęcie 29 z 29

Wystarczyło kilka wyścigów, żeby Arged Malesa posłała rywala na deski. Gdańszczanie byli bezradni i w całym meczu wygrali indywidualnie zaledwie dwa biegi. W pozostałych warunki dyktowali podopieczni Mariusza Staszewskiego, którzy wygrali 57:32

reklama

Goście z Gdańska przed meczem w Ostrowie wysłali helikopter po swojego zawodnika Toma Brenanna, bo chcieli zwiększyć swoje szanse na końcowy sukces w starciu z Arged Malesa. Brytyjczyk, który spieszył się na zawody z Pardubic, dotarł na piąty bieg. Jego koledzy mieli już wtedy ogromne kłopoty. Podopieczni Mariusza Staszewskiego imponująco weszli w mecz i prowadzili 25:4. Niemoc przyjezdnych najlepiej obrazuje bieg młodzieżowy, który przegrali 0:5, bo najpierw za dwie minuty wykluczony został Miłosz Wysocki, a później w taśmę wjechał Eryk Kamiński.

Ostrowianom wychodziło wszystko. Jeśli nawet nie wygrywali startów, to bardzo szybko mijali rywali na trasie. Przełamanie nadeszło dopiero w wyścigu szóstym, który para Energa Wybrzeża wygrała podwójnie, bo tym razem start zepsuł bardzo szybki w pierwszej serii Gleb Czugunow. Rosjanin na dystansie robił, co mógł, ale nie był w stanie dopaść Mateusza Tondera i Nielsa Kristiana Iversena. Jak się później okazało, w tym wyścigu gdańszczanie dowieźli jedną z dwóch trójek w całym spotkaniu, co najlepiej pokazuje, jak dużą przewagę miała Arged Malesa.

W zespole Mariusza Staszewskiego doskonale jechał zwłaszcza Frederik Jakobsen, który do ostatniego biegu był bezbłędny i miał na koncie komplet punktów. W kończącym spotkanie wyścigu nie wyszedł mu start. Duńczyk próbował się rozpędzić, ale nie był w stanie nic zrobić, bo rywale nie popełniali błędów. Jego występ i tak należy jednak uznać za bardzo udany.

Równie dobrze jak w Bydgoszczy wypadł Chris Holder. Świetnie wyglądał także powrót po kontuzji barku Gleba Czugunowa. Rosjanin długo nie był pewny udziału w niedzielnym pojedynku, ale ostatecznie zdecydował się jechać i poza jednym gorszym biegiem prezentował się naprawdę dobrze.

Trener Mariusz Staszewski może być również zadowolony z juniorów. Zwłaszcza Sebastian Szostak zaliczył pozytywny występ. Szczególnie mógł się podobać w wyścigu ósmym, w którym wyprzedził na trasie Nicolaia Klindta, a później bardzo mądrze odpierał jego ataki.

Lepsze wyścigi z gorszymi w niedzielę przeplatał Tobiasz Musielak. Największe rezerwy widać natomiast u Wiktora Jasińskiego. Podobnie jak w Bydgoszczy jego jazda była momentami nerwowa i chaotyczna. Trener Mariusz Staszewski przekonuje, że wynika to z nadmiernej ambicji wychowanka Stali Gorzów i wierzy, że przełamanie nastąpi już wkrótce.

O gościach z Gdańska nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. W zasadzie jedynym pozytywnym akcentem był występ Mateusza Tondera, który zdobył osiem punktów. Kreowani na liderów Nicolai Klindt, Niels Kristian Iversen i Krzysztof Kasprzak pojechali bardzo przeciętnie.

Teraz Arged Malesę czeka spotkanie w Rybniku. Ten mecz zostanie rozegrany w sobotę 27 kwietnia o godzinie 16:30.

Arged Malesa Ostrów
9.Chris Holder – 12+1 (2,3,3,1,3)
10.Wiktor Jasiński – 3+1 (2,1,0,0)
11.Tobiasz Musielak – 9+1 (3,2,1,3,0)
12.Frederik Jakobsen – 11+1 (2,3,3,3,0)
13.Gleb Czugunow – 12 (3,1,3,2,3)
14.Sebastian Szostak – 7+1 (2,3,2*)
15.Gracjan Szostak – 3 (3,0,0)
16.Tobiasz Potasznik – NS

Energa Wybrzeże Gdańsk
1.Niels Kristian Iversen – 7+2 (0,2,2,2,1)
2.Mateusz Tonder – 8+1 (0,3,1,2,2)
3.Nicolai Klindt – 8 (1,1,1,3,2)
4.Tom Brennan – 0 (-,0,0,0)
5.Krzysztof Kasprzak – 7+1 (1,2,2,1,1)
6.Eryk Kamiński – 0 (t,0,-)
7.Miłosz Wysocki – 2+1 (w,1,0,0,1*)
8.Bartosz Tyburski – NS

reklama