Arged Rebud KPR Ostrovia zrealizowała przedsezonowy cel i zajęła siódme miejsce w Orlen Superlidze. Prezes Jakub Kaszuba w rozmowie z Kurierem Ostrowskim podsumował minione rozgrywki i zdradził, jakie są plany na kolejne. Dodał także, że klub pracuje nad jeszcze jednym transferem.
Ostrowianie zapewnili sobie siódmą pozycję, pokonując w niedzielę we własnej hali MMTS Kwidzyn. W klubie wszyscy mówią o sukcesie. – Sezon był udany, bo wynik jest lepszy niż w poprzednich rozgrywkach Orlen Superligi. Poprawiliśmy się o dwie pozycje i zrealizowaliśmy podstawowy cel, którym był awans do fazy play-off – stwierdził prezes Jakub Kaszuba.
-Oczywiście, jest też pewien niedosyt, że nie udało się zawalczyć o piątą lokatę, bo apetyty rosły. Taki jest jednak sport. Derby z Kaliszem zostały niestety przegrane. Trzeba to zaakceptować i iść dalej. Nie ukrywam, że poza kwestiami sportowymi bardzo cieszy nas także rekord frekwencji, bo pod tym względem zdobyliśmy małe mistrzostwo Polski. Cały czas idziemy zatem do przodu – przyznał działacz.
Ostrowianie myślą już o kolejnym sezonie. Dla klubu najważniejszy jest rozwój, więc poprzeczka zostanie zawieszona znowu nieco wyżej. – Jeszcze dobrze nie ochłonęliśmy po niedzieli, ale na razie co sezon podskakujemy o dwie pozycje, więc chyba dobrze byłoby to kontynuować. Wypadłoby, żeby w kolejnych rozgrywkach skończyć w rejonach piątej pozycji. To byłby spory sukces. Chcemy jeść małymi łyżeczkami, bo nie od razu Kraków zbudowano – zaznaczył prezes.
Arged Rebud KPR Ostrovia ma już praktycznie gotowy skład na kolejny sezon. Na razie klub ogłosił jeden transfer, którym jest Dmitrij Smolikow z Grupy Azoty Unii Tarnów. Być może we wtorek ostrowianie poinformują o sprowadzeniu następnego gracza, którego umowa jest podpisana już od dłuższego czasu.
Nie można też wykluczyć, że dojdzie do niespodzianki. Jakub Kaszuba zdradził nam, że obecnie toczą się rozmowy z jeszcze jednym zawodnikiem. – Skład jest gotowy od dłuższego czasu. Być może jeszcze we wtorek przedstawimy kolejny transfer, ale nie ukrywam, że rozmawiamy z jeszcze jednym zawodnikiem, który do tej pory nie był wymiany w kontekście naszego zespołu. Temat jest w trakcie realizacji i trudno mi powiedzieć, czy to dojdzie do skutku. Gwarancji nie ma, ale mogę dodać, że byłoby to naprawdę realne wzmocnienie – podsumował szef Ostrovii.






