Świadkami ogromnych emocji i wielu zwrotów akcji byli kibice, którzy pojawili się w piątek w 3mk Arenie i obserwowali mecz Tasomix Rosiek Stali Ostrów z Energa Icon Sea Czarnymi Słupsk. Ostatecznie podopieczni Andrzeja Urbana wygrali 70:66 i zapisali na swoim koncie pierwszą wygraną w nowym sezonie Orlen Basket Ligi.
Obie drużyny przystępowali do meczu drugiej kolejki po porażkach na inaugurację. „Stalówka” wysoko przegrała na wyjeździe z Dzikami Warszawa, o czym zdecydowała głównie fatalna postawa w czwartej kwarcie. Czarni we własnej hali musieli natomiast uznać PGE Spójni Stargard. Nic więc dziwnego, że obu zespołom zależało na szybkiej rehabilitacji.
Ostrowianie świetnie weszli w mecz. Pierwsza kwarta była wręcz popisowa w ich wykonaniu. Dzięki twardej obronie drużynie grało się zdecydowanie łatwiej w ataku. W pewnym momencie gospodarze prowadzili nawet 24:7. Imponująco spisywał się zwłaszcza Tim Lambrecht, który był nie do zatrzymania dla obrony Czarnych. Później goście się otrząsnęli, ale po dziesięciu minutach „Stalówka” i tak była w bardzo dobrym położeniu, bo prowadziła 27:15.
W drugiej kwarcie przewaga podopiecznych Andrzeja Urbana zaczęła topnieć. Gościom sygnał do ataku dał Loren Jackson. Czarni powoli zbliżali się do ostrowian. Po 20 minutach rywalizacji było ostatecznie 42:36 dla Tasomix Rosiek Stali.
Gospodarze nieźle weszli w drugą połowę i początkowo nic nie zwiastowało ich problemów. Od stanu 51:42 Czarni zanotowali jednak serię 11:0 i dzięki temu wyszli na prowadzenie. Problemem „Stalówki” była fatalna gra w ataku. Miejscowi bardzo często oddawali rzuty z nieprzygotowanych, trudnych pozycji i najczęściej nie znajdowały one drogi do kosza.
O losach meczu zdecydowała czwarta kwarta, przed którą Czarni prowadzili 56:55. Goście szli za ciosem i powiększyli prowadzenie do dziewięciu punktów. Wtedy wydawało się, że ekipa ze Słupska jest na najlepszej drodze do odniesienia pierwszego zwycięstwa w Orlen Basket Lidze.
Ostatecznie ostrowian było jednak stać na odwrócenie losów rywalizacji. Gospodarze odrobili wszystkie straty, a w kluczowych momentach pojedynku wróciła świetna obrona. Czarni w ostatnich trzech minutach piątkowego meczu nie byli w stanie zdobyć nawet punktu. Dzięki temu podopieczni Andrzeja Urbana zwyciężyli 70:66.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – Energa Icon Sea Czarni Słupsk 70:66 (27:15, 15:21, 13:20, 15:10)
Tasomix Rosiek Stal: Mart Rosenthal 15, Tim Lambrecht 14, Tyquan Rolon 11, Paxson Wojcik 8, Mateusz Zębski 8, Maximillian Egner 6, Siim-Sander Vene 6, Jan Wójcik 2.
Energa Icon Sea Czarni: Alex Stein 16, Jamelle Hagins 11, Michał Nowakowski 8, Justice Sueing 8, Loren Jackson 7, Quincy Ford 5, Szymon Tomczak 4, Jakub Musiał 4, Mateusz Dziemba 3.

