Rebud KPR Ostrovia Ostrów przegrała z KGHM Chrobrym Głogów 30:31 w emocjonującym meczu w 3mk Arenie Ostrów. Mimo wyrównanej gry, drużynie gospodarzy nie udało się wykorzystać szans. Kluczową rolę odegrał bramkarz Chrobrego, Rafał Stachera, który skutecznie bronił, a decydującą bramkę na 8 sekund przed końcem zdobył Paweł Paterek, zapewniając gościom zwycięstwo. Ostrovia walczyła do końca, ale minimalnie przegrała mecz.

Podopieczni Kima Rasmussena przystępowali do piątkowego spotkania w świetnych nastrojach. Po przegranych na własnym terenie derbach z Energa MKS-em Kalisz ostrowianie zanotowali dwa zwycięstwa z rzędu. Najpierw pokonali w 3mk Arenie Piotrkowianina Piotrków Trybunalski, a później tym razem na wyjeździe okazali się lepsi od PGE Wybrzeża. Dodajmy, że była to ich pierwsza wyjazdowa wygrana nad gdańszczanami.

reklama

Teraz Rebud KPR Ostrovia miała szansę na kolejny historyczny moment, bo do tej pory nie udało jej się pokonać Chrobrego Głogów. Ostrowianie przystąpili do rywalizacji bardzo zmobilizowani. Pojedynek od początku był bardzo wyrównany. Żadna z ekip nie była w stanie odjechać na więcej niż dwie bramki. Do przerwy był remis 17:17, co zwiastowało ogromne emocje w drugiej części meczu.

Obraz gry nie uległ zmianie. Oba zespoły regularnie zmieniały się na prowadzeniu i kwestia zwycięstwa rozstrzygnęła się w końcówce, którą niestety lepiej rozegrali przyjezdni. Na dwie minuty przed zakończeniem piątkowej konfrontacji gola zdobył Ksawery Gajek i mieliśmy kolejny remis. Ostatnie słowo należało jednak do Chrobrego. Gdy na zegarze pozostawiało 8 sekund, to bramkę na wagę wygranej zdobył Paweł Paterek.

-Nie zrobiliśmy tego, co do nas należało. Tak samo było zresztą w ostatniej akcji. Wiedzieliśmy, że zagrają na Paterka. Każdy wiedział, że na 15 sekund przed końcem należy faulować, a następnie pomóc sobie w obronie. Jestem niezmiernie rozczarowany naszym występem. Cieszy mnie za to, że mamy tak wspaniałych kibiców. Mam nadzieję już w poniedziałek zobaczyć odpowiednią reakcją zespołu na to, co się wydarzyło – podsumował spotkanie trener Kim Rasmussen.

Po przegranej z Chrobrym Rebud KPR Ostrovia ma na swoim koncie 12 punktów i zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Orlen Superligi. Rywale z dorobkiem 16 „oczek” jest w tej chwili trzeci. Dodajmy, że kolejny spotkanie ostrowianie rozegrają już w środę 23 października. Ich przeciwnikiem na wyjeździe będzie wtedy Energa MMTS Kwidzyn.

Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – KGHM Chrobry Głogów 30:31 (17:17)

Ostrovia: Krekora, Zimny – Rybarczyk 1, Adamski 8, Urbaniak 1, Kamyszek 4, Klopsteg 1, Łyżwa 2, Marciniak, Misiejuk 2, Tomczak, Wojciechowski, Smolikau 6, Szpera, Gajek 3, Reznicky 2.
Kary: 4 min.
Karne: 4/5

Chrobry: Stachera, Dereviankin – Grabowski 3, Strelnikov, Zieniewicz 4, Kosznik 1, Orpik 4, Jamioł 3, Dadej, Adamski 4, Matuszak 1, Styrcz 3, Mosiłek 2, Paterek 8, Hajnos, Skiba.
Kary: 6 min.
Karne: 4/5

reklama