Tasomix Rosiek Stal przegrała piąte spotkanie w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi. Tym razem ostrowianie musieli uznać na wyjeździe wyższość ekipy z Torunia, która pokonała ich 90:83. – Byliśmy słabi, jeśli chodzi o egzekucję obronną – przyznał trener Andrzej Urban.
Ostrowianie mimo sporych problemów kadrowych byli wymagającym rywalem dla Arriva Polskiego Cukru Toruń. Imponująca w ich wykonaniu była zwłaszcza pierwsza kwarta, która wygrali 29:17. Niestety, gospodarze bardzo szybko wrócili do gry i odrobili straty.
-Za walkę czy chęci niestety nikt punktów nie daje. Znowu dobrze weszliśmy w mecz, ale nie byliśmy w stanie tego kontynuować. W pierwszej połowie ważnym wydarzeniem była strata na kilka minut Mateusza Zębskiego. Wtedy posypała nam się obrona. Zespół z Torunia bardzo szybko wrócił do gry i zbyt łatwo zniwelował przewagę – przyznał na pomeczowej konferencji prasowej trener Andrzej Urban.
Szkoleniowiec Tasomix Rosiek Stali nie ma wątpliwości, dlaczego mecz w Toruniu zakończył się ostatecznie porażką jego zespołu. – Byliśmy słabi, jeśli chodzi o egzekucję obronną. Pozwoliliśmy na zbyt dużo zespołowi z Torunia i mogli pokazać swoje mocne strony. Do czwartej kwarty byliśmy jeszcze w grze, ale końcówka to zdecydowanie lepsza gra rywala – zaznaczył.
W czwartkowym spotkaniu nie zagrał jeszcze Adas Juškevičius. Litewski rozgrywający ma zastąpić w drużynie kontuzjowanego Marta Rosenthala, który w obecnym sezonie nie zdoła już pomóc drużynie. Trener Andrzej Urban był dopytywany, dlaczego ostrowski klub zdecydował się na tego zawodnika i na jaki czas została podpisana z nim umowa.
-Po kontuzji Marta Rosenthala szukaliśmy gracza. Rozważaliśmy różne opcje, ale po ich przeanalizowaniu ta wydała nam się najlepsza. Ten zawodnik wystąpi już w następnym spotkaniu. Nie chcę wchodzić w szczegóły, jak długa jest to umowa. Wolałbym, żeby to pozostało tajemnicą klubu – podsumował szkoleniowiec Tasomix Rosiek Stali.






