Po pięciu z rzędu porażkach w końcu doszło do przełamania. W piątek Tasomix Rosiek Stal ograła w 3mk Arenie Górnik Zamek Książ Wałbrzych 80:70 i zanotowała drugie zwycięstwo w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi. – Wygrana była nam potrzebne jak tlen. Uważam, że kształt naszej drużyny się zmienił, jest zupełnie inna rotacja – komentuje trener Andrzej Urban.
Ostrowianie mieli kiepskie wejście w sezon. Przed meczem z Górnikiem zdołali pokonać jedynie Energa Icon Sea Czarnych Słupsk. W piątek kibice obejrzeli jednak odmienioną drużynę, na co duży wpływ miało pojawienie się w kadrze Damiana Kuliga i Jakuba Parzeńskiego. Pierwszy wrócił do rywalizacji po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, a drugi zaliczył bardzo pozytywny debiut w nowych barwach.
-Nie ma wątpliwości, że kształt drużyny się zmienił. Jest teraz zupełnie inna rotacja. Tim Lambrecht został przesunięty na pozycję numer cztery. Dzięki temu mógł jeszcze więcej atakować. Zaprezentował bardzo wszechstronną koszykówkę. Z kolei na pozycji numer trzy wystąpił Siim-Sander Vene. Do tego mamy inną obronę. Te zmiany są widoczne gołym okiem, a uważam, że czas gra na naszą korzyść, bo to nie było świetne spotkanie w ofensywie. Nasz potencjał jest znacznie większy – powiedział Andrzej Urban podczas konferencji prasowej.
Ostrowianie nie uniknęli w piątek błędów, ale widać, że dzięki pojawieniu się nowych graczy drużyna potrafi utrzymać równy poziom przez cały mecz. Wcześniej były z tym problemy. Często pojawiały się one w czwartej kwarcie.
-Pokazaliśmy inną koszykówkę. Doszło dwóch kolejnych zawodników, więc zagraliśmy na innej intensywności w obronie. W większości realizowaliśmy nasze założenia, poza obroną na ich strzelcu, bo Gotcher w pierwszej połowie zrobił zdecydowanie za dużo. W drugiej połowie mieliśmy już wysoką przewagę i zwyciężyliśmy, a to było najważniejsze. Mieliśmy tylko jedną wygraną, jest druga – stwierdził Urban.
Szkoleniowiec „Stalówki” nie popada jednak w huraoptymizm. – Ta wygrana była potrzebna jak tlen, ale twardo stąpamy po ziemi. Wierzę, że od tej pory będziemy inną drużyną. Chcemy grać kolejne mecze na odpowiednim poziomie, bo tylko to może przełożyć się na zwycięstwa. Nie chcę jednak wybiegać w przyszłość. Skupiamy się na następnym meczu z Gliwicami – zaznaczył.
Zadowolenia po meczu z Górnikiem nie krył także Damian Kulig. On również dostrzegł, że zespół wyglądał zupełnie inaczej niż podczas poprzednich spotkań. – Widać, że dołączenie Adasa i Kuby, a także mnie pomogło w rotacji. Zaczęliśmy zdecydowanie lepiej funkcjonować jako zespół. Nikt nie patrzy już na to, że może mieć problem z faulami. Efekty są od razu widoczne, choć oczywiście nie uniknęliśmy błędów. Nie wszystkie założenia przedmeczowe zostały zrealizowane, ale najważniejsze było zwycięstwo. Okienko na reprezentacje zostało dobrze przepracowane – podsumowuje zawodnik Tasomix Rosiek Stali.






