Po wygranej z Górnikiem Wałbrzych wydawało się, że Tasomix Rosiek Stal wraca na właściwe tory. Niestety, w meczu z Tauron GTK Gliwice ostrowianie nie zdołali pójść za ciosem. Podopieczni Andrzeja Urbana rozegrali bardzo słabe spotkanie i przegrali 85:97.
„Stalówka” dobrze weszła w mecz i prowadziła 6:0. Później serię 7:0 zanotowali jednak przyjezdni. Od tego momentu pojedynek się wyrównał. Pierwszą kwartę 20:18 ostatecznie wygrali gospodarze. Druga część niedzielnej rywalizacji należała już do GTK. Przewaga rywali zaczęła rosnąć. W pewnym momencie osiągnęła dziewięć punktów, a pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie wynikiem 49:38.
Po przerwie miejscowi rzucili się do odrabiania strat. Najpierw sygnał do ataku dał Damian Kulig, a kiedy trójkę trafił Siim-Sander Vene przewaga gości stopniała tylko do dwóch punktów. Ostatecznie przed czwartą kwartą goście prowadzili tylko 65:64.
Niestety, ekipa z Gliwic doskonale rozpoczęła ostatnią odsłonę dnia. Przewagi gości szybko rosła. W pewnym momencie sięgnęła dziesięciu punktów. Stal próbowała jeszcze zerwać się do odrabiania strat, ale nie miała argumentów.
Gości do zwycięstwa poprowadził Kuba Piśla, który zdobył 23 punkty i zebrał pięć piłek. Dla „Stalówki”” po 16 „oczek” rzucili Tim Lambrecht i Paxon Wojcik. Ostrowianie przegrali siódme spotkanie w obecnym sezonie i spadli na ostatnie miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. Podopieczni Andrzeja Urbana są jedynym zespołem, który ma na swoim koncie tylko dwa zwycięstwa.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów – Tauron GTK Gliwice 85:97 (20:18, 18:31, 26:16, 21:33)






