Koniec fantastycznej serii Rebud KPR Ostrovii w Orlen Superlidze. Po pięciu wygranych z rzędu podopieczni Kima Rasmussena musieli uznać wyższość potęgi z Kielc. Industria w pełni zasłużenie wygrała w 3mk Arenie 38:26, choć przez ponad 30 minut gospodarze walczyli z wiceliderem tabeli jak równy z równym.

Ostatnie tygodnie były dla biało – czerwonych jak piękny sen. Rebud KPR Ostrovia mimo olbrzymich problemów kadrowych grała jak natchniona i ogrywała kolejnych rywali. Jej wyższość musiał najpierw uznać Śląsk Wrocław. Później ostrowianie zdołali także pokonać Corotop Gwardię Opole, Górnik Zabrze, Azoty-Puławy i Zagłębie Lubin. Dzięki temu przesunęli się na trzecią pozycję w tabeli Orlen Superligi.

reklama

W środę ekipę Kima Rasmussena czekało wielkie wyzwanie, bo do Ostrowa Wielkopolskiego przyjechała jedna z najlepszych drużyn w Europie, a więc naszpikowana gwiazdami Industria Kielce. Kibice, którzy licznie stawiali się w 3mk Arenie, po cichu liczyli na sensację. Trzeba przyznać, że Rebud KPR Ostrovia długo stawiała opór gościom.

Gospodarze nieźle weszli w mecz. Po kilku minutach prowadzili nawet 5:4, ale przyjezdni bardzo szybko odpowiedzieli i wykorzystali też kilka błędów Ostrovii. Dzięki temu w okolicach 12 minuty mieli cztery gole zaliczki. Później gra była jednak wyrównana. Ostatecznie pierwsza połowa skończyła się wynikiem 17:15 dla rywali. Kwestia zwycięstwa była zatem sprawą otwartą.

Po przerwie ostrowianie zbliżyli się do rywala na dystans jednej bramki. Niestety, po kilku minutach gra Rebud KPR Ostrovii się posypała. Podopieczni Kima Rasmussena mieli coraz większe problemy w ataku. Rywal dobrze bronił i powoli uciekał. Z czasem stało się jasne, że gospodarze nie zdołają odwrócić już losów rywalizacji.

W dodatku świetnie w bramce Industrii spisywał się Miłosz Wałach, który bronił na 56 proc. skuteczności. Ostrowianie mieli olbrzymie problemy, by pokonać go nawet z rzutów karnych. Nic więc dziwnego, że to właśnie bramkarz Industrii został uznany za MVP środowego spotkania w 3mk Arenie.

Rebud KPR Ostrovia zakończyła tym samym imponującą serię pięciu kolejnych zwycięstw. Warto również dodać, że w meczu z Industrią przed ostrowską publicznością zadebiutowali dwaj nowi gracze, a więc Michał Stankiewicz i Igor Chojnacki.

Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Industria Kielce 26:38 (15:17)

reklama