Rebud KPR Ostrovia rozpoczęła treningi. Nowy zawodnik już z zespołem (foto i wideo)

0

1

Zdjęcie 1 z 13

W poniedziałek Rebud KPR Ostrovia wróciła do treningów. Drużyna spotkała w 3mk Arenie i w najbliższych tygodniach będzie pracować nad formą przed drugą częścią sezonu. W zajęciach z zespołem udział wziął już nowy nabytek biało – czerwonych Mateusz Wychowaniec.

reklama

W tym roku powrót do treningów nastąpił nieco później niż w poprzednich latach. -To nasze pierwsze spotkanie w nowym roku. Z tego, co wiem, to plan trenera jest intensywny i wymagający pod względem fizycznym. Zaczynamy nieco później niż zwykle, co wynika z tego, że później startuje też druga część sezonu. Do gry wracamy 15 lutego – komentuje prezes Jakub Kaszuba.

Rebud KPR Ostrovia ma jasny cel na najbliższe miesiące. Drużyna chce walczyć o jak najwyższą lokatę w Orlen Superlidze, ale przede wszystkim unikać kontuzje, które były ogromnym problemem pod koniec 2024 roku.

Przez dłuższy czas zespół będzie musiał sobie jeszcze radzić bez Artura Klopstega, Mateusza Wojciechowskiego i Ksawerego Gajka, choć niewykluczone, że w przypadku tego ostatniego klub będzie mógł niedługo przekazać pozytywne informacje.

-Ksawery we wtorek ma konsultację ze specjalistą w Koninie. Ma dowiedzieć się, czy mięsień się zrasta. Jeśli wieści będą pozytywne, to być może w lutym będzie mógł zacząć powoli treningi. Niebawem będziemy w tej sprawie mądrzejsi. Artur Klopsteg i Mateusz Wojciechowski trenują górne partie ciała, ale ta rehabilitacja jeszcze potrwa. Wraca też Bartek Tomczak, który przed meczem z Wisłą Płock naderwał mocno mięsień. Poza tym mocno pracował Przemysław Urbaniak, który zmagał się osiem tygodni z kontuzją pleców. Doszedł do siebie Robert Kamyszek, który miał kłopot z pękniętymi palcami. Coraz lepiej wygląda również Marek Szpera – zaznacza szef Rebud KPR Ostrovii.

W poniedziałek ostrowianie otrzymali również świetne wieści, które przekazał trener kadry Marcin Lijewski. Powołanie do kadry na Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej otrzymał Kamil Adamski. To historyczna chwila, bo klub pierwszy raz będzie miał swojego przedstawiciela na tej imprezie.

-Kamil jest cierpliwym i ambitnym zawodnikiem, który kiedyś sobie coś założył. Niestety, z powodu poważnej kontuzji kolana wszystko musiało potrwać nieco dłużej. Nie poddawał się i dążył do celu. Chciał sobie i wielu osobom coś udowodnić. Zapracował na te Mistrzostwa Świata i cieszymy się razem z nim. Dzwoniłem mu pogratulować, bo to piękna historia dla naszego klubu. Czynny zawodnik naszej drużyny jedzie na wielką imprezę. Rok temu na Mistrzostwach Europy był Przemysław Urbaniak. Teraz się nie załapał, ale to wynika głównie z tego, że przez dwa ostatnie miesiące walczył z plecami. Marcin Lijewski nie mógł ryzykować, bo potrzebował graczy w pełen dyspozycji – podsumowuje Jakub Kaszuba.

reklama