Zaczęło się doskonale, bo Centra Ostrów szybko objęła prowadzenie w starciu z LKS-em Ślesin. Radość gospodarzy nie trwała jednak zbyt długo. Rywal szybko wyrównał, a w końcówce spotkania zadał dwa ciosy i zgarnął trzy punkty.
Runda jesienna nie była udana w wykonaniu Centry, która zdobyła w niej zaledwie dziewięć punktów. W efekcie zespół z Ostrowa Wielkopolskiego po jej zakończeniu zajmował ostatnią lokatę w tabeli IV ligi i stało się jasne, że wiosną czeka go trudna walka o utrzymanie. Drużyna okres przygotowawczy przepracowała już pod wodzą nowego trenera Szymona Jędraszka.
W pierwszym meczu o ligowe punkty przeciwnikiem Centry był LKS Ślesin, a więc drużyna z dolnej połowy tabeli. Wydawało się zatem, że dla ostrowian to idealne okoliczności do udanego rozpoczęcia rundy. Początek meczu był zresztą świetny dla biało – niebieskich, którzy szybko objęli prowadzenie.
Już w trzeciej minucie na listę strzelców wpisał się Remigiusz Pastucha. Goście zdołali się jednak szybko pozbierać. Wyrównujący gol padł w okolicach 20. minuty. Przed przerwą więcej bramek już nie było i stało się jasne, że losy rywalizacji rozstrzygnie druga połowa.
W niej zdecydowanie lepiej spisali się przyjezdni. Kluczowa okazała się końcówka. Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry LKS objął prowadzenie. Później ekipa ze Ślesina zdobyła jeszcze jednego gola, dobijając ostrowian.
W efekcie Centra pozostaje z dziewięcioma punktami. Kolejny mecz drużyna rozegra na wyjeździe z Obrą, a więc z sobotnim rywalem Ostrovii 1909. Przypomnijmy, że podopieczni Józefa Klepaka w pierwszym spotkaniu rundy wiosennej zremisowali na trudnym terenie w Kościanie 0:0. Dodajmy, że w niedzielę na boisko wybiegną jeszcze piłkarze trzecioligowej Pogoni Nowe Skalmierzyce, którzy podejmą Gedanię Gdańsk.


