Kolejny historyczny sukces Rebud KPR Ostrovii. Drużyna Kima Rasmussena potwierdziła znakomitą formę i w sobotę pokonała na wyjeździe 34:30 Chrobrego Głogów. Dzięki tej wygranej biało – czerwoni umocnili się na trzeciej pozycji w tabeli Orlen Superligi.

W środę Ostrovia wygrała zaległe derby z Energa MKS-em. Było to historyczne zwycięstwo zespołu w Kaliszu. Dzięki temu drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego przesunęła się na trzecie miejsce w tabeli. Zgodnie z powiedzeniem, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, biało – czerwoni zamierzali również powalczyć o pełną pulę w Głogowie. A dodajmy, że do tej pory na poziomie Orlen Superligi nie udało im się jeszcze pokonać Chrobrego. Poza tym była to okazja do rewanżu za pojedynek w 3mk Arenie. Wtedy różnicą jednego gola lepsi okazali się przyjezdni.

reklama

Ostrowianie jechali też do Głogowa podbudowani ostatnimi sukcesami. Drużyna spisuje się świetnie, odkąd powróciła na parkiety Orlen Superligi. Gracze trenera Rasmussena zapisali na swoim koncie cztery kolejne zwycięstwa, co musiało robić wrażenie na rywalach. W poprzednich meczach ich wyższość musiały uznać także ekipy z Piotrkowa Trybunalskiego, Gdańska i Wrocławia.

Hit Orlen Superligi w Głogowie nie rozczarował. Kibice byli świadkami pasjonującego widowiska. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 17:17. Mecz był od początku wyrównany, choć najpierw delikatną przewagę wypracowali sobie miejscowi. W dodatku Rebud KPR Ostrovia marnowała rzuty karne. W tym elemencie mylili się Kamil Adamski i Patryk Marciniak. Później gospodarze odskoczyli nawet na cztery gole, ale spisali się fatalnie w końcówce. Goście z Ostrowa natychmiast to wykorzystali i odrobili wszystkie straty, co zwiastowało ogromne emocje.

Wystarczyły trzy minuty drugiej połowy, żeby Ostrovia znalazła się na prowadzeniu. Drużyna powoli nabierała wiatru w żagle. W ataku pierwsze skrzypce grał Daniel Reznicky. Czech otrzymywał sporo podań i najczęściej zamieniał je na bramki. Obrona Chrobrego nie była w stanie znaleźć na niego sposobu. W efekcie przewaga gości rosła W końcówce ostrowianie prowadzili nawet różnicą pięciu goli, a ostatecznie wygrali 34:30!

Wygrana z czwartym w tabeli Chrobrym stawia zespół Kima Rasmussena w znakomitym położeniu. Ostrovia ma 45 punktów, zajmuje trzecią lokatę i o pięć „oczek” wyprzedza głogowian. Teraz drużynę czeka spotkanie z Energa MMTS-em Kwidzyn. Dojdzie do niego już 19 marca w 3mk Arenie Ostrów. Początek rywalizacji o godzinie 18:00.

KGHM Chrobry Głogów – Rebud KPR Ostrovia Ostrów 30:34 (17:17)

reklama