Tasomix Rosiek Stal przegrała w ostatnim meczu rundy zasadniczej z Orlen Zastalem Zielona Góra 87:92. Po meczu na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej odpowiadał trener Andrzej Urban. Jedno z nich dotyczyło trudnej sytuacji finansowej klubu.
Ostrowianie mieli szansę na zakończenie obecnego sezonu zwycięstwem. Ostatecznie doszło jednak do nerwowej końcówki, w której więcej zimny krwi zachowali rywale. Dzięki wygranej Zastal przesunął się na 11. miejsce w tabeli. „Stalówka” kończy rozgrywki Orlen Basket Ligi na 13. miejscu. To oznacza, że obie ekipy nie zagrają w fazie play-in.
-Po wygranej w Szczecinie przegraliśmy trzy kolejne spotkania. To był dla nas słabszy okres. Nie tak sobie wyobrażaliśmy finał tego sezonu. W tym meczu robiliśmy wszystko, żeby zaliczyć pozytywne zakończenie rozgrywek, które były dla nas bardzo trudne przede wszystkim ze względu na liczne kontuzje – przyznał trener Andrzej Urban.
-W trakcie tego ostatniego meczu mieliśmy wzloty i upadki. Dwa, trzy razy nasza przewaga była już naprawdę spora, ale nie potrafiliśmy tego utrzymać. Bardzo słaba okazała się czwarta kwarta. Mentalnie nie byliśmy pełni wigoru, ale cały czas próbowaliśmy podtrzymać odpowiednią motywację. Niestety, jeśli coś się załamywało w naszej grze, to w końcowej fazie tego sezonu, mieliśmy problem, by właściwie odpowiedzieć – zaznaczył szkoleniowiec.
Trener był również pytany o trudną sytuację finansową klubu oraz o to, jak ostatnie zawirowania wpłynęły na jakość treningów. W mediach pojawiały się nawet doniesienia, że niektórzy gracze z powodu zaległości finansowych nie pojawiali się na przedmeczowych zajęciach.
-Na pewno nie da się od takich sytuacji uciec. Staraliśmy się skupiać na swojej pracy i chcieliśmy wykonywać ją jak najlepiej. Nie mam uwag do zawodników, bo wykazali się zaangażowaniem i profesjonalizmem. Jeśli chodzi o opuszczanie treningów, to nie ja powinienem to komentować. Mieliśmy problemy i wierzę, że zostaną one teraz wyprostowane. Liczę, że wszystko pójdzie w dobrą stronę. Szkoda mi takiego zakończenia, ale to była bardzo długa podróż. Przy wszystkich problemach, które nas dotknęły, celem nadrzędnym było utrzymanie. Zrobiliśmy to, a mogło być naprawdę różnie – podsumował Andrzej Urban.






