Do przerwy przegrywali różnicą dwóch bramek, a w drugiej połowie Górnik miał nawet cztery gole zaliczki. Rebud KPR Ostrovia znowu pokazała jednak charakter, odrobiła straty i perfekcyjnie rozegrała decydujące fragmenty pojedynku. W efekcie podopieczni Kima Rasmussena przy ogłuszającym dopingu fanów pokonali zabrzan 34:30 i zdobyli historyczny brązowy medal! MVP spotkania został wybrany Patryk Marciniak, ale na słowa uznania zasłużył cały zespół.
Sobotnie starcie było trzecim i zarazem decydującym w walce o brązowy medal. Pierwszy mecz w 3mk Arenie wygrali ostrowianie, którzy okazali się lepsi po rzutach karnych. W rewanżu górą był Górnik. To oznaczało konieczność rozegrania jeszcze jednego pojedynku, który od początku cieszył się gigantycznym zainteresowaniem ze strony fanów. Bilety rozeszły się w ekspresowym tempie, a przed halą stanął telebim, tak żeby jak największa liczba fanów Rebud KPR Ostrovii mogła wspólnie przeżywać wielkie emocje.
Pierwszą połowę 17:15 wygrał Górnik, który długimi fragmentami miał w niej inicjatywę i częściej znajdował się na prowadzeniu. Rebud KPR Ostrovii wprawdzie udało odbić się je w 22. minucie. Wtedy miejscowi wygrywali 12:11, ale odpowiedź zabrzan okazała się natychmiastowa. W efekcie to oni schodzili w lepszych nastrojach na przerwę.
W drugiej części sobotniej rywalizacji dość długo wydawało się, że to Górnik wyjedzie z medalem z 3mk Areny. W bramce rewelacyjnie spisywał się Piotr Wyszomirski. Dzięki temu rywale łapali właściwy rytm. Ich przewaga rosła i kiedy sięgnęła czterech goli, to wydawało się, że odwrócenie losów meczu będzie bardzo trudne. Rebud KPR Ostrovia kolejny raz w tym sezonie udowodniła jednak, że nigdy się nie poddaje.
Na 16 minut przed końcem regulaminowego czasu był już remis, choć kompletnie nic tego nie zapowiadało. Chwilę wcześniej Rebud KPR Ostrovia przegrywała 18:22 i o czas poprosił trener Kim Rasmussen. W dodatku karę dwóch minut otrzymał Kamil Adamski. Wtedy na parkiecie pojawił się jednak Krzysztof Łyżwa, który zaliczył dwa imponujące przechwyty. Jego postawa w defensywie była sygnałem do ataku, który napędził drużynę.
Na niespełna 12 minut przed końcem był remis 25:25. Rebud KPR Ostrovię na prowadzenie 27:26 wyprowadził świetnie dysponowany tego dnia Patryk Marciniak, a po trafieniu Dmitrija Smolikowa biało – czerwoni mieli już dwa gole zaliczki. O losach medalu zdecydowała końcówka, którą gospodarze rozegrali wręcz perfekcyjnie. Kluczowe bramki zdobywali Adamski z Marciniakiem, a wynik na 34:30 ustalił Przemysław Urbaniak. Chwilę później 3mk Arena Ostrów oszalała z radości, bo historyczny brązowy medal stał się faktem! Na gratulacje zasłużyli jednak także przeciwnicy, bo obie ekipy stworzyły widowisko, które stało na bardzo wysokim poziomie i było wielkim świętem piłki ręcznej.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Górnik Zabrze 34:30 (15:17)





