Przed startem sezonu celem Moonfin Malesy była walka o awans do fazy play-off. Wydarzenia z ostatnich tygodni sprawiły jednak, że ostrowscy kibice zaczęli martwić się o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze. Sytuacja zespołu stawała się coraz trudniejsza, więc zareagować postanowił również zarząd, który mocno rozglądał się na rynku transferowym.
Przypomnijmy, że obecnie ostrowianie mają w swoim dorobku zaledwie dwa punkty, które zdobyli dzięki wysokiej wygranej na domowym torze z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Poza tym ekipa trenera Kamila Brzozowskiego doznała sześciu porażek. W efekcie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, wyprzedzając jedynie ekipę z Łodzi.
Można powiedzieć, że sytuacja Moonfin Malesy zaczęła komplikować się od domowego pojedynku z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Nie dość, że drużyna dostała wtedy lanie, to straciła jeszcze swojego lidera Luke’a Beckera, który doznał poważnej kontuzji kręgosłupa. Później przyszły dwie porażki: w Poznaniu i Tarnowie. Ten drugi mecz był kompromitacją, bo beniaminek wygrał z ostrowianami aż 57:33.
Po tym spotkaniu pojawiły się poważne obawy, czy zespół Kamila Brzozowskiego zdoła zachować w tym sezonie ligowy byt. Z tego powodu rozpoczęły się działania na rynku transferowym. Trzeba jednak podkreślić, że klasowych zawodników, którzy gwarantują wysoki poziom, tak naprawdę już nie było, bo wszyscy znaleźli wcześniej kluby. Ostrowianie chcieli jednak mimo wszystko wykonać jakiś ruch.
Obecnie wszystko wskazuje na to, że do zespołu trafi Anders Rowe. Taka informacja krążyła w mediach już wcześniej, a w ostatnich dniach w rozmowie z portalem WP SportoweFakty potwierdził ją prezes Waldemar Górski. – Ściągniemy dodatkowego zawodnika i będziemy walczyć. 17 czerwca motocykle Andersa Rowe’a będą w Polsce. Taktycznie pewnie bardzo nam będzie pasował. W tym roku nie jeździł w naszym kraju, ale chłopak ma wolę walki. Przyjeżdża do Polski po to, by pokazać się też pod kątem kolejnego sezonu. Na pewno będzie mu zależało – stwierdził działacz ostrowskiego klubu.
Ostrowianie rozważali także pozyskanie Dana Thompsona, ale na razie nie ma wieści, by ten transfer miał dojść do skutku. Na ostrowskim torze miał trenować także doskonale znany kibicom Patrick Hansen, który jest obecnie żużlowcem H. Skrzydlewska Orła. Dyspozycja Duńczyka, który wraca do formy po poważnej kontuzji kręgosłupa, to jednak wielka zagadka.


