Ogromne emocje w żużlowych derbach Wielkopolski. Decydował ostatni bieg (foto)

0

19

Zdjęcie 19 z 22

To było bardzo ważne spotkanie dla żużlowców Moonfin Malesy. Podopieczni Kamila Brzozowskiego po ostatnich porażkach i stracie swojego lidera Luke’a Beckera znaleźli się w podbramkowej sytuacji i dlatego musieli wygrać niedzielne derby Wielkopolski z Hunters PSŻ-em Poznań. Mecz na Stadionie Miejskim dostarczył ogromnych emocji. O jego losach rozstrzygnął ostatni bieg. Ostatecznie padł remis 45:45.

reklama

Ostrowianie przystąpili do starcia z PSŻ-em po czterech z rzędu porażkach. Drużyna miała na swoim koncie zaledwie dwa punkty i zajmowała przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, wyprzedzając jedynie H. Skrzydlewska Orła Łódź. W dodatku zespół zaprezentował się ostatnio koszmarnie na torze w Tarnowie, gdzie przegrał 33:57.

Nic więc dziwnego, że Moonfin Malesie zależało na rehabilitacji przed własną publicznością. W składzie drużyny pojawił się już pozyskany kilka dni wcześniej Anders Rowe. Gospodarze dobrze weszli w mecz, bo po dwóch biegach prowadzili 9:3, ale po pierwszej serii już tylko 13:11.

Kolejne dwa wyścigi to jednak zwycięstwa miejscowych. Dzięki nim ostrowianie mieli osiem punktów zaliczki i wydawało się, że spotkanie zaczyna układać się pod ich dyktando. Niestety, w wyścigu siódmym Moonfin Malesie kolejny raz w tym sezonie przytrafił się pech.

Defekt zanotował Oliver Berntzon, a tuż po zakończeniu biegu pojawiły się przy nim służby medyczne. Do Szweda wyjechała karetka, ale ten wrócił do parku maszyn o własnych siłach. Jak się później okazało, najprawdopodobniej wypadł mu bark. 31 – latek nie był w stanie pojawić się już na torze, co było potężnym osłabieniem.

Moonfin Malesa trzymała się dzielnie do dziesiątego biegu. Po jego zakończeniu prowadziła jeszcze 34:26, ale później do głosu doszli przyjezdni, którzy przed wyścigami nominowanymi zmniejszyli dystans tylko do dwóch „oczek”.

Emocje sięgnęły zenitu. O wszystkim zdecydowała ostatnia odsłona dnia, przed którą było 43:41 dla ostrowian. Wygrał ją Ryan Douglas, za którym początkowo do mety podążał duet Moonfin Malesy. Ostatecznie defekt zanotował jednak Grzegorz Walasek. W efekcie Hunters PSŻ wygrał 4:2 i doprowadził do remisu. Dzięki temu goście wyjechali z Ostrowa Wielkopolskiego z dwoma punktami, bo zgarnęli także bonus za lepszy bilans w dwumeczu. Gospodarze do swojego dorobku dopisali tylko jedno „oczko”.

Najlepszym zawodnikiem Moonfin Malesy był Frederik Jakobsen, który zdobył 13 punktów. Liderem gości okazał się natomiast Ryan Douglas, który uzbierał o trzy „oczka” więcej.

Punktacja:

Moonfin Malesa Ostrów
9.Oliver Berntzon – 3 (3,d,-,-,-)
10.Luke Becker – Z/Z
11.Sebastian Szostak – 4+2 (1,2,1,0,-)
12.Grzegorz Walasek – 6+1 (0,3,2,d,1,d)
13.Frederik Jakobsen – 13 (1,3,3,2,2,2)
14.Paweł Sitek – 5 (3,2,0)
15.Filip Seniuk – 7+1 (2,1,2,2)
16.Anders Rowe – 7+2 (1,3,1,1,1)

Hunters PSŻ Poznań
1.Matias Nielsen – 2+1 (0,0,-,2,0)
2.Szymon Szlauderbach – 9+1 (2,2,3,1,1)
3.Norick Bloedorn – 4+1 (2,1,1*,0)
4.Bartosz Smektała – 9 (3,0,-,3,3)
5.Ryan Douglas – 16 (3,2,2,3,3,3)
6.Kacper Teska – 1 (1,w,-)
7.Tobiasz Jakub Musielak – 4 (0,1,0,3)
8.Francis Gusts – 0 (0)

reklama