Mecz z THW Kiel w ramach Ligi Europejskiej EHF był dla zawodników Rebud KPR Ostrovii spełnieniem marzeń. We wtorek podopieczni Kima Rasmussena wybiegli na parkiet przeciwko jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii piłki ręcznej i starali się być dla niej jak najbardziej równorzędnym rywalem. Ostatecznie gospodarze wygrali 34:21.
Trzeba przyznać, że skazywani na pożarcie ostrowianie bardzo dobrze rozpoczęli pojedynek w Kilonii. Początek meczu był wyrównany. Po około ośmiu minutach na tablicy widniał wynik 4:4. Chwilę później do ataku ruszyli jednak gospodarze, którzy szybko złapali wiatr w żagle i zdobywali gola za golem. Rebud KPR Ostrovia była bezradna i odbierała przez kilkanaście minut bolesną lekcję piłki ręcznej od ekipy z Niemiec.
THW Kiel zdobyło dziewięć bramek z rzędu i prowadziło 13:4. Ten fragment rywalizacji ustawił całe spotkanie. Niemoc biało – czerwonych przerwał Patryk Krok, który zdobył bramkę dopiero w 23. minucie rywalizacji. Od tego momentu goście zaczęli grać zdecydowanie lepiej. Końcówka pierwszej połowy okazała się naprawdę przyzwoita i po 30 minutach było 16:9 dla rywali.
Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. Gospodarze cały czas kontrolowali wydarzenia na boisku i zmierzali pewnie po wygraną. Rebud KPR Ostrovia momentami pokazywała się z naprawdę dobrej strony. Pozytywne wrażenie pozostawił po sobie między innymi Dawid Frankowski, który zdobył pięć bramek. Jedna z nich była wyjątkowej urody.
Ostatecznie niespodzianki nie było i THW Kiel wygrało 34:21. Zawodnicy ostrowskiego klubu przeżyli jednak wielką przygodę. Po zakończeniu sportowej kariery będą mogli opowiadać, że rywalizowali z potęgą piłki ręcznej w europejskich rozgrywkach. Jeszcze kilka lat temu każdy z nich mógł o tym tylko pomarzyć. Warto też dodać, że w Kilonii biało – czerwonych wspierała liczna grupa kibiców, którzy przejechali za swoim zespołem ponad 700 kilometrów, bo chcieli być częścią tego historycznego wydarzenia.
Teraz Rebud KPR Ostrovię czeka kolejne arcytrudne spotkanie. Tym razem już na boiskach Orlen Superligi. W najbliższą sobotę do 3mk Areny Ostrów przyjedzie bowiem Industria Kielce. Goście, którzy ostatnio przegrali u siebie z Orlen Wisłą Płock, będą zdecydowanym faworytem tego starcia. Dodajmy, że jego początek zaplanowano na godzinę 15:00.
THW Kiel – Rebud KPR Ostrovia 34:21 (16:9)



