Tasomix Rosiek Stal tuż przed świętami dostarczyła ogromnych emocji swoim kibicom. We wtorek w 3mk Arenie ostrowianie pokonali po dogrywce Tauron GTK Gliwice 96:93 i obecnie mają bilans sześciu wygranych i sześciu porażek. – Jeszcze niedawno bralibyśmy to w ciemno – mówi trener Andrzej Urban.

We wtorek do Ostrowa Wielkopolskiego przyjechała drużyna, która wygrała w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi zaledwie dwa pojedynki i zajmowała przedostatnie miejsce w tabeli. Na parkiecie nie było jednak widać różnicy w poziomie sportowym. Goście od początku sprawiali “Stalówce” spore problemy.

reklama

-Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas trudne spotkanie. Nikt nie zakładał, że pójdzie nam łatwo, bo zespół z Gliwic gra teraz dobrą koszykówkę. To nie są tylko puste słowa, bo można było to zobaczyć w trakcie ich meczów z Legią Warszawa czy Kingiem Szczecin. Teraz też pokazali jakość. Zdominowali nas na tablicach na początku rywalizacji. Po pierwszej kwarcie mieli 10 zbiórek w ataku, a po pierwszej połowie 15. Aż taka przewaga jest rzadko spotykana – przyznał podczas pomeczowej konferencji prasowej Andrzej Urban.

Po pierwszej połowie był remis 41:41, ale trzecia kwarta należała do Stali, która wygrała ją 24:14. Gospodarze poprawili się przede wszystkim w walce na tablicach. – To sprawiło, że mogliśmy grać więcej szybszym atakiem – zauważył trener Tasomix Rosiek Stali.

Kiedy wydawało się, że Stal będzie kontrolować wydarzenia na parkiecie, doszło do niespodziewanego zwrotu akcji. – Rzeczywiście, wydawało się, że mamy to spotkanie pod kontrolą. Mogliśmy je zamknąć w regulaminowym czasie, ale to jest sport. Takie rzeczy czasami się zdarzają. Najważniejsze jest jednak dla mnie to, że nasza drużyna się nie złamała, mimo doprowadzenia do dogrywki przez zespół z Gliwic. A warto pamiętać, że mieliśmy wąską rotację, bo swoje zrobiły kontuzje. Odpowiedzieliśmy i odnieśliśmy ważne zwycięstwo, choć nie brakowało trudnych momentów. To jest naprawdę coś pozytywnego – podkreślił Urban.

Po ostatniej wygranej Tasomix Rosiek Stal ma w swoim dorobku 18 punktów i zajmuje ósme miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. – Przed okresem świątecznym mamy bilans 6-6. Jeszcze niedawno było to nie do pomyślenia. Bralibyśmy to wszyscy w ciemno. Jest zatem radość dla nas i kibiców, choć w naszym przypadku świąt za bardzo nie będzie, bo już 28 grudnia gramy kolejne spotkanie – podsumował szkoleniowiec ostrowian.

Dodajmy, że najbliższym rywalem “Stalówki” będą Dziki Warszawa. Tym razem drużyna zagra na wyjeździe. Mecz odbędzie się 28 grudnia o godzinie 15:00.

reklama