Druga z rzędu porażka Tasomix Rosiek Stali w Orlen Basket Lidze. Podopieczni Andrzeja Urbana przegrali w 3mk Arenie bardzo ważne spotkanie z Orlen Zastalem Zielona Góra 75:82. Szkoleniowiec nie miał wątpliwości, co zdecydowało o takim przebiegu poniedziałkowego pojedynku.
Jeszcze na początku trzeciej kwarty „Stalówka” prowadziła 52:49. Wydawało się, że kibice do końca będą świadkami pasjonującego widowiska, którego losy rozstrzygnie końcówka. Wtedy nastąpił jednak kataklizm. Gospodarze stanęli i Zielonogórzanie zanotowali serię 16:0.
-Rywale byli bardzo zmobilizowani i dobrze przygotowani do tego pojedynku, który okazał się bardzo fizyczny z obu stron. W pierwszej połowie byliśmy świadkami wyrównanej walki, ale trzecia kwarta była zdecydowanie słabsza w naszym wykonaniu. Zastal zbudował przewagę. Wydawało się, że uda nam się wrócić, ale przeciwnik tak naprawdę trzymał nas cały czas na dystans – powiedział podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Andrzej Urban.
Szkoleniowiec nie miał wątpliwości, że o porażce jego drużyny zdecydowała słaba skuteczność. Gospodarze mieli ogromne problemy z rzutami z dystansu, ale także na linii rzutów osobistych. Zastal to wykorzystał i odniósł zwycięstwo, które jest niezwykle istotne w kontekście walki o udział w fazie play-off i play-in.
– Kluczowe było to, że nie złapaliśmy swojego rytmu w ofensywie. Trudno grało nam się w ataku, bo wielu zawodników tym razem nie miało swojego dnia. Brakowało im odpowiedniego czucia i to przekładało się na formę strzelecką. To widać zresztą w statystykach, bo nasza skuteczność za trzy punkty wyniosła zaledwie 19 proc. Poza tym do tego doszło tylko 64 proc. z linii rzutów osobistych. Ta katastrofa. Odpowiedzieliśmy wprawdzie fizycznością i walecznością, ale to nie było wystarczające, by myśleć o końcowym sukcesie w rywalizacji z tak dobrze prezentującym się rywalem. Zastal wprawdzie też trafił tylko cztery trójki, ale to my mieliśmy znacznie więcej pozycji. Nie mogę jednak nikomu zarzucić braku zaangażowania. Wszyscy dali z siebie wszystko. Myślę, że kibice to widzieli, ale niestety to nie wystarczyło przy takiej skuteczności – podkreślił trener Urban.
Po ostatniej przegranej „Stalówka” ma na swoim koncie 40 punktów i zajmuje 11. miejsce. Warto jednak podkreślić, że w tabeli Orlen Basket Ligi panuje niesamowity ścisk. Poza Ostrowianami aż cztery ekipy mają taki sam dorobek. Mowa o Orlen Zastalu Zielona Góra, Anwilu Włocławek, MKS-ie Dąbrowa Górnicza i Górniku Zamek Książ Wałbrzych. Rywalizacja o udział w fazie play-off i play-in zapowiada się zatem naprawdę pasjonująco.






