Umorzeniem zakończyło się śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło kilka tygodni temu w czasie prac leśnych w gminie Sośnie.
Na terenie kompleksu w pobliżu miejscowości Kocina, w obrębie Nadleśnictwa Antonin, ciągnik rolniczy z przyczepą, poruszający się po nierównym terenie, przewrócił się i przygniótł prowadzącego go mężczyznę. Poszkodowanego wydobyły osoby postronne jeszcze przed przyjazdem służb. Był nieprzytomny. Strażacy, wspólnie z medykami natychmiast podjęli reanimację. Nie udało się jednak przywrócić czynności życiowych i lekarz pogotowia stwierdził zgon. Wszystko działo się w trudno dostępnym terenie leśnym. Na miejscu działania prowadziło łącznie 6 zastępów z PSP w Ostrowie oraz ochotnicy z jednostek OSP z Wielkopolski i pobliskiego Dolnego Śląska.
Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna podczas zjazdu ze wzniesienia, najprawdopodobniej w wyniku poślizgu kół, stracił panowanie nad zestawem, który częściowo przewrócił się na bok. Kierowca wypadł z ciągnika i został przygnieciony.
W toku śledztwa przesłuchano świadków zdarzenia oraz przeprowadzono dowód z opinii biegłych, którzy ustalili, że mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Zdaniem Prokuratury Rejonowej w Ostrowie Wielkopolskim śmierć 40-latka była wypadkiem. Nie stwierdzono udziału osób trzecich w tym tragicznym zdarzeniu. Na tej podstawie umorzono prowadzone postępowanie. Tragicznie zmarły mężczyzna miał 40 lat. Osierocił troje małych dzieci.
Fot. OSP Cieszyn-Dobrzec






