Industria Kielce dopełniła formalności i zameldowała się w finałach Orlen Superligi. W piątek drużyna prowadzona przez Krzysztofa Lijewskiego pokonała w rewanżowym spotkaniu półfinałów play-off Rebud KPR Ostrovię 30:23. Drugi mecz miał podobny przebieg do pierwszego. Podopieczni Kima Rasmussena dzielnie walczyli do przerwy, a później rywal przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Przypomnijmy, że pierwsze starcie obu ekip, do którego doszło 3 maja w Ostrowie Wielkopolskim, zakończyło się wynikiem 34:26 dla zespołu z Kielc. Można zatem powiedzieć, że już wtedy Industria była jedną nogą w finale. Ostrowianie jechali na rewanż, by pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie.

reklama

Do przerwy biało – czerwoni doskonale realizowali ten plan, choć początkowo wydawało się, że gospodarze szybko narzucą swój styl gry. Po kilku minutach było 4:1 dla miejscowych. Rebud KPR Ostrovia nie zamierzała się jednak poddawać.

Od stanu 5:2 przyjezdni zdobyli cztery gole z rzędu i odbili prowadzenie. Na niespełna 10 minut przed końcem pierwszej połowy było jeszcze 10:8 dla gości z Ostrowa Wielkopolskiego. Końcówka należała jednak do Industrii i pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 12:11 dla ekipy trenera Lijewskiego.

Druga część rywalizacji należała do gospodarzy. Przewaga Kielczan stopniowo rosła i w 47. minucie Industria miała już sześć bramek zaliczki. Od tego momentu miejscowi w stu procentach panowali nad wydarzeniami na boisku i zwyciężyli 30:23.

To oznacza, że ekipa z Kielc zameldowała się w finałach Orlen Superligi. Rebud KPR Ostrovię czeka natomiast walka o obronę wywalczonego przed rokiem brązowego medalu. Rywalem podopiecznych Kima Rasmussena niemal na pewno będzie PGE Wybrzeże, które w sobotę zagra drugie spotkanie półfinałowe z Orlen Wisłą Płock. Po pierwszym starciu w Gdańsku losy tej rywalizacji wydają się jednak rozstrzygnięcie, bo mistrzowie Polski wygrali je 32:21.

Industria Kielce – Rebud KPR Ostrovia 30:23 (12:11)

Rebud KPR Ostrovia: Ligarzewski 11/36 – 31%, Zimny 0/1, Krekora 0/1 – Marciniak 8, Urbaniak 4, Smolikau 3, Burzak 3, Frankowski 2, Gavashelishvili 2, Wojciechowski 1, Klopsteg, Misiejuk, Szpera.




reklama