LKS Jankowy pokonał Centrę Ostrów i przerwał jej świetną passę w rozgrywkach V ligi. W sobotę powody do radości mieli natomiast piłkarze Ostrovii 1909 i Pogoni Nowe Skalmierzyce. Obie drużyny wygrały swoje mecze i zrobiły ważny krok w kierunku utrzymania.
Ostatnie tygodnie były naprawdę udane dla Centry. Biało – niebiescy po kiepskim początku rundy wiosennej zdołali się w końcu przełamać i dzięki temu złapali wiatr w żagle. Efektem były trzy kolejne zwycięstwa. Nic więc dziwnego, że do domowej konfrontacji z LKS-em Jankowy przystępowali w znakomitych nastrojach i z nadzieją na podtrzymanie passy.
Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Tym razem Centra zagrała bardzo słabo i uległa przeciwnikowi 1:4. Warto jednak podkreślić, że nic nie zapowiadało tak jednostronnego starcia. Ostrowianie świetnie weszli w mecz, bo objęli prowadzenie już w drugiej minucie, kiedy do siatki Piotr Wilgocki.
Niestety, podopieczni trenera Ruska przespali końcówkę pierwszej połowy. W okolicach 40. minuty goście doprowadzili do remisu, a chwilę później trafili po raz drugi i objęli prowadzenie. To był duży cios dla Centry. A szybko okazało się, że przyjezdni dopiero się rozkręcają.
Tuż po wznowieniu gry LKS miał na koncie już trzy trafienia, a w 55. minucie wykorzystał rzut karny i dobił Ostrowian. Tym samym Centra musiała pogodzić się z dotkliwą porażką. Obecnie drużyna trenera Ruska ma w swoim dorobku 33 punkty. Na ten moment biało – niebiescy zajmują 10. miejsce w tabeli V ligi. Kolejny pojedynek czeka ich 23 maja w Rawiczu.
Bardzo dobry mecz w sobotę rozegrała za to Ostrovia 1909, która ograła na wyjeździe 2:1 LKS Gołuchów. Lepiej spotkanie rozpoczęli jednak rywale, którzy prowadzili po 20. minutach. Bramkarza biało – czerwonych zaskoczył wtedy Łukasz Śmiatacz. Na szczęście odpowiedź ekipy trenera Józefa Klepaka była błyskawiczna, bo 10 minut później wyrównał Nikodem Siewiera.
Decydujący cios Ostrovia zadała w drugiej części rywalizacji. Bohaterem okazał się Hubert Jurasik, który świetnie przymierzył z rzutu wolnego. Później goście umiejętnie bronili wyniku i zgarnęli niezwykle ważne trzy punkty. Na ten moment biało – czerwoni mają 31 “oczek” i zajmują 14. pozycję w tabeli. Kolejne starcie czeka ich 23 maja. Wtedy dojdzie do domowej konfrontacji z Polonią Chodzież.
Punktów w kontekście zażartej walki o utrzymanie w Betclic III. Lidze potrzebowała także Pogoń Nowe Skalmierzyce. Podopieczni Piotra Skokowskiego mierzyli się na wyjeździe z Cartusią Kartuzy, a więc z sąsiadem w ligowej tabeli.
Rywalizacja okazała się bardzo zacięta. Po pierwszej połowie był bezbramkowy remis. Kluczowa dla losów meczu okazała się 57. minuta. Wtedy sędzia podyktował rzut karny dla Pogoni, który na gola zamienił Marcin Manikowski.
Później jedyny trzecioligowiec z naszego powiatu nie pozwolił zaskoczyć się rywalowi, choć warto podkreślić, że miał trudne zadanie, bo od 67. minuty przyjezdni musieli grać w dziesiątkę. Dzięki wygranej w Kartuzach ekipa trenera Skokowskiego zgarnęła trzy punkty. Na ten moment ma 36 “oczek” i plasuje się na 15. pozycji. Kolejny mecz już 23 maja z rezerwami Lecha Poznań.
Dodajmy, że w sobotę nie powiodło się drugiej drużynie Pogoni, która w rozgrywkach V ligi uległa na wyjeździe Polonii 1912 Marcinki Kępno.



