Rozgrywki Ekstraklasy w tym sezonie zakończone. Znamy mistrza, znamy pucharowiczów i znamy spadkowiczów. Teraz można już myśleć o kolejnym sezonie, być może najważniejszym dla polskiej piłki klubowej od wielu lat.
Już latem tryumfator Ekstraklasy, Lech Poznań stanie do walki o awans do Ligi Mistrzów. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak! Tym razem bowiem mistrz Polski będzie rozstawiony od początku do końca eliminacji, o ile oczywiście dotrwa do ich finału. Oznacza to, że na Lecha czekają drużyny teoretycznie słabsze. Przynajmniej takie, których klubowy współczynnik obliczany przez UEFA jest niższy od tego jaki ma Kolejorz. To oznacza, że drużyna z Wielkopolski ma niesamowitą szansę na sukces, jakim bez wątpienia byłoby zakwalifikowanie się do Champions League. Mówimy nie tylko o szansie na wielkie sportowe osiągnięcie, ale także o możliwości zarobienie nieosiągalnych dotąd dla polskich klubów pieniędzy. Za sam awans do zgarnięcia było w poprzednich sezonach około 100 milionów złotych! Można potem przegrać wszystkie mecze, ale wypłata na takim poziomie jest pewna. Przy takim zastrzyku do swojego budżetu, klub może na lata zapewnić sobie finansowy komfort. A to przecież tylko jeden z elementów, do tego dochodzą premie za wygrane i remisy. Do rozegrania w fazie ligowej jest aż osiem spotkań. Zwycięstwo daje mniej więcej 9 milionów złotych, remis to jakieś 3 miliony złotych. Do tego doliczyć trzeba dochody z dnia meczowego. Dodatkowy plus to pokazanie się zawodników w prestiżowych rozgrywkach, a to zwiększa szanse na korzystny transfer.
Jest tylko jeden zasadniczy warunek: tej szansy nie można zmarnować. To nie jest tak, że co roku mistrz Polski ma tak szeroką drogę do najlepszych klubowych rozgrywek świata. To okazja, która może się nie powtórzyć przez wiele, wiele lat. Lech Poznań ma zatem wyjątkową perspektywę awansu.
Co zatem trzeba zrobić? Pytanie wydaje się i łatwe i trudne. Po pierwsze, warto sięgnąć do kieszeni i sprowadzić paru klasowych piłkarzy. Podkreślmy: klasowych! W rozgrywkach na różnych szczeblach w Polsce gra bardzo wielu zawodników z zagranicy. Niestety niejednokrotnie nie są to piłkarze o dużych umiejętnościach. U nas nieźle się płaci, więc przyjeżdżają. Niekiedy sprowadzani za niemałe pieniądze. Klubowy skauci muszą dołożyć najwyższych starań, aby transfery były dostosowane do potrzeb i aspiracji zespołu, a klubowi włodarze powinni zapewnić na to pieniądze. Gra z najlepszymi to wymagające wyzwanie, niestety oszczędzając nie da się zbyt wiele osiągnąć, no chyba, że ma się wyjątkową akademię i szkolenie na najwyższym poziomie. W Polsce od dawna są z tym problemy, trzeba więc umiejętnie wzmacniać drużynę poprzez transfery.
Po drugie, nie można także pozwolić odejść najlepszym graczom, którzy przyczynili się do zdobycia tytułu. Wciąż trwają starania o zatrzymanie Luisa Palny, w zespole z Poznania został Ali Golizadeh, który po wyleczeniu kontuzji, może bardzo pomóc drużynie na boisku w dalszej części sezonu. Pytanie, co pozostałymi filarami tej drużyny? Nieraz mistrz Polski stawał do walki o Ligę Mistrzów w mocno okrojonym składzie, bo łatwiej było wytransferować najlepszych piłkarzy niż podjąć ryzyko i zostawić ich w drużynie na eliminacje. Oby tego błędu udało się uniknąć. Wiele wskazuje zresztą na to, że się uda.
Powtórzmy to jeszcze raz: Lech Poznań ma wyjątkową okazję na wielki sportowy sukces i gigantyczne, jak na polskie warunki, pieniądze. Teraz jest czas, aby się dobrze przygotować do nowego sezonu i stanąć na wysokości zadania. Liga Mistrzów w Polsce jest na wyciągnięcie ręki. Tak blisko nie była od bardzo dawna!
Andrzej Kowalik


