Dokładnie 80 lat temu, 21 czerwca 1946 roku w samo południe, w piwnicach poznańskiego Urzędu Bezpieczeństwa został zamordowany Jan Kempiński „Błysk”. Bohater czasów okupacji niemieckiej i powojennego podziemia antykomunistycznego zginął bez świadków, od strzału w tył głowy. Do dzisiaj nie odnaleziono jego szczątków.
Urodził się 4 lutego 1921 roku w podostrowskich Jaskółkach. Szkołę w Raszkowie ukończył z wyróżnieniem. Potem uczęszczał do ostrowskiego gimnazjum męskiego. Do wybuchu wojny ukończył tam trzy klasy.
Ucieczka do partyzantki
W początkach okupacji Jan rozpoczął działalność konspiracyjną w szeregach Tajnego Związku Młodej Polski. Za działania sabotażowe szybko został aresztowany i wysłany do obozu w Dachau. Udało mu się jednak zbiec z transportu. W połowie 1943 roku trafił na Kielecczyznę, gdzie pod nazwiskiem Jan Nowak walczył w szeregach AK. Po ukończeniu konspiracyjnej szkoły podchorążych, już jako „Błysk”, objął dowództwo nad oddziałem, z którym wysadzał mosty, atakował niemieckie posterunki i paraliżował połączenia kolejowe. Według dostępnych źródeł w okresie okupacji niemieckiej wraz z podległymi ludźmi zlikwidował 362 SS-manów, 7 konfidentów, zaminował 8 pociągów i rozbił kilka posterunków żandarmerii. Został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych. W sierpniu 1944 roku Kempiński w niewyjaśnionych okolicznościach wstąpił w szeregi Milicji Obywatelskiej, ale już po dwutygodniowej służbie zdezerterował i wrócił do partyzantki.
Największy oddział zbrojny
W czerwcu 1945 roku zostaje skierowany w rodzinne strony z zadaniem zorganizowania oddziału zbrojnego. W krótkim czasie stworzył organizację, która objęła działaniem całą południową Wielkopolskę. Pierwszą akcją przeciwko komunistycznemu aparatowi terroru było uwolnienie byłych żołnierzy AK z budynku Powiatowego UBP w Krotoszynie. Kolejną, tym razem nieudaną próbę uwolnienia przetrzymywanych w budynku UB w Ostrowie członków WSGO „Warta”, „Błysk” przeprowadził 2 września 1945 r. W odwecie dwukrotnie spacyfikowano jego rodzinne Jaskółki, aresztowano jego najbliższych krewnych i skonfiskowano majątek. W październiku 1945 r. „Błysk” przeprowadził kolejne akcje wymierzone przeciw aktywistom PPR. Jego oddział wykonał w rejonie Krzywosądowa wyrok na trzech członkach PPR, którzy wracali z Poznania z kompromitującymi podziemie dokumentami. W dwa dni później oddział Kempińskiego zajął w Sulmierzycach posterunek MO i na rynku wymierzył publiczną karę chłosty funkcjonariuszom UB. Podobna kara spotkała Stanisława Sudę – przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej w Ostrowie. Oddział był świetnie uzbrojony i kompletnie umundurowany. Liczył około 200 doświadczonych partyzantów i osób wspierających. Jesienią podjęto wielką akcję mającą na celu jego likwidację.
Ostatnia bitwa
22 października 38 -osobowa grupa żołnierzy „Błyska” zajęła Odolanów. Po opanowaniu posterunku MO, dworca i ratusza z Komunalnej Kasy Oszczędności, zabrano za pokwitowaniem 40.000 zł z podpisem ,,Wojsko Polskie Armia Krajowa”. Informację przekazano jednak, prawdopodobnie przez łącza kolejowe, do Ostrowa. Na miejsce wysłano grupę operacyjną UB, wspieraną przez żołnierzy 14 Batalionu Operacyjnego KBW z Poznania oraz funkcjonariuszy 145 pułku NKWD. Partyzanci zostali całkowicie zaskoczeni. Doszło do bitwy, w której śmierć poniosło 24 partyzantów. Sam Kempiński został lekko ranny. Ukrył się w Korytach, przechodząc rekonwalescencję. Zagrożony aresztowaniem, od grudnia rozpoczął pracę inspektora rolnego w PGR w Krośnie Odrzańskim. Po dwóch tygodniach przyjechał do Poznania w celu zakupu żywności i cywilnych ubrań. 17 grudnia w pobliżu Parku Wilsona został rozpoznany przez milicjanta, któremu wcześniej, podczas jednej z akcji, jako nieletniemu darował życie. Zorganizowano obławę i po aresztowaniu przewieziono go do więzienia. Śledztwo trwało do końca kwietnia 1946 roku. W akcie oskarżenia „Błyskowi” postawione zostały zarzuty: kierowania oddziałem zbrojnym WSGO „Warta”, używania fałszywych dokumentów i udziału w zamachach na organy władzy państwowej.
Pokazowy proces przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Poznaniu trwał od 29 kwietnia do 4 maja. „Błyska” skazano na karę śmierci, pozbawienie praw publicznych i obywatelskich praw honorowych. Obrońca dr Alfred Oleksy wniósł do Prezydenta KRN Bolesława Bieruta prośbę o ułaskawienie, która jednak została odrzucona. 21 czerwca 1946 roku w samo południe „Błysk” został rozstrzelany. Egzekucji dokonał osobiście, strzałem w tył głowy, Jan Młynarek – szef aresztu UB w Poznaniu, a później m.in. dyrektor… mleczarni w Turku.
Zginął bez świadków
Według wspomnień najmłodszego brata „Błyska” Włodzimierza Kempińskiego początkowo chciano tylko go „postraszyć”, bo miał dużo odznaczeń za walkę z Niemcami. Co prawda, nie na rękę było władzom, że po wojnie gnębił Rosjan, ale mimo to, już po wyroku skazującym na śmierć, ze stolicy miało przyjść polecenie, aby zamienić to na 25 lat więzienia. Tego miał się dowiedzieć mecenas Oleksy. Dlaczego zatem „Błysk” jednak zginął? Powodem miało być odgrażanie się naczelnikowi aresztu Janowi Młynarkowi. Pewnego dnia Kempiński oznajmił mu: „Gdy stąd wyjdę, to się z tobą rozliczę”. Tamten miał na to rzec: „Prędzej ja ciebie zastrzelę, niż ty mnie”.
– Brat był wyprowadzany na rozstrzelanie kilkukrotnie, zawsze w towarzystwie księdza i adwokata. Wracał jednak po jakimś czasie do celi, co pewnie miało być elementem „nastraszania”. W momencie zastrzelenia brata nie zawołano jednak ani księdza ani adwokata. Młynarek po prostu poszedł do celi i będąc sam na sam z „Błyskiem” strzelił mu w tył głowy. Taka była wersja przekazana mojej rodzinie przez Oleksego. Nasza rodzina stała się celem wielu represji. Ojca tak skatowano na UB, że po dwóch latach zmarł. Starszy brat Henryk wojsko musiał odsłużył w kopalni, gdzie pracował na kolanach. Ja maturę mogłem zdawać dopiero po wielu latach – wspomina Włodzimierz Kempiński.
Przez cały okres PRL uważano ,,Błyska” za bandytę. Tam nazywano go we wszystkich opracowaniach historycznych. Zresztą po 1989 roku sytuacja nie uległa od razu zmianie. W 1990 roku jego siostra Stanisława Godziszewska wystosowała pismo w sprawie unieważnienia wyroku. Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu odmówił rehabilitacji Kempińskiego. Dopiero po kilku odwołaniach, 22 września 1994 roku Sąd Wojewódzki w Poznaniu, uznał wyrok pokazowego procesu za nieważny.
Blisko pół wieku po zamordowaniu „Błysk” doczekał się wreszcie sprawiedliwego osądu u potomnych. Wciąż jednak nie doczekał się godnego pochówku. Po 80 latach nie wiadomo bowiem, gdzie spoczywa.

Jan Kempiński „Błysk” żył zaledwie 25 lat

Kenkarta Kempińskiego wystawiona na nazwisko Jan Nowak

List wysłany z Łęcznej do rodziny przez „Błyska” 12 lutego 1945 roku

Oskarżeni w procesie „Błyska”. On sam pierwszy z lewej

Wyrok z 4 maja 1946 roku skazujący Kempińskiego na śmierć


