46 lat temu przez Polskę przetoczyła się fala strajków, która odcisnęła największe piętno na historii PRL. Zakończyła się zawarciem porozumień sierpniowych.
Pierwsze, pojedyncze strajki wybuchły już w lipcu w Świdniku, Lublinie, a także w Ostrowie. Wkrótce rozprzestrzeniły się one na cały kraj. Najważniejszy protest rozpoczęły Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża 14 sierpnia w Stoczni Gdańskiej. Żądano m.in. podwyżek płac, wybudowania pomnika ofiar Grudnia 1970, zagwarantowania bezpieczeństwa strajkującym, dodatku drożyźnianego i rodzinnego. 16 sierpnia po konsultacjach z delegacjami 21 innych przedsiębiorstw powołany został Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który sformułował 21 postulatów. Dzień później przed bramą Stoczni Gdańskiej stanął drewniany krzyż, a Mszę Świętą odprawił ks. Henryk Jankowski.
Władze starały się złamać solidarność strajkujących, prowadząc osobne rozmowy z komitetami strajkowymi w poszczególnych zakładach. Rządowa telewizja informowała o stratach gospodarczych wywołanych „przerwami w pracy”. Dopiero 23 sierpnia podjęto negocjacje, które transmitowano przez radiowęzeł na cały zakład. Najtrudniejszą kwestią było powstanie wolnych związków zawodowych i zwolnienie więźniów politycznych. Ostatecznie, postawione pod ścianą władze, zgodziły się i na to. 30 sierpnia porozumienie z delegacją rządową podpisano w Szczecinie, a 31 sierpnia w Gdańsku.
W sierpniu 1980 roku rozpoczął się trwający 15 miesięcy okres względnej wolności w komunistycznym państwie. Na fali społecznego entuzjazmu powstał 10-milionowy NSZZ Solidarność. Wydarzenia sprzed 46 lat były impulsem do przemian, które w ostateczności doprowadziły do upadku PRL i odzyskania suwerenności przez Polskę.
Fot. Historyczna brama Stoczni Gdańskiej (widok współczesny)



