Sebastian Szostak w coraz lepszej formie. Po niezłym występie w Gorzowie, tym razem zawodnik Krono – Plast Włókniarza zaprezentował się solidnie na własnym torze. W piątkowym starciu z Bayersystem GKM-em Grudziądz, które otworzyło 13. kolejkę PGE Ekstraligi, zdobył sześć punktów, wygrywając indywidualnie dwa swoje wyścigi.

Dość długo tegoroczne występy Szostaka na torach PGE Ekstraligi były dalekie od oczekiwań samego zawodnika. Zaczęło się pechowo, bo od kontuzji jeszcze przed pierwszym spotkaniem z Fogo Unią Leszno. Ten uraz wybił wychowanka ostrowskiego klubu z rytmu i utrudnił mu dobre wejście w sezon.

Małym przełomem był jego poprzedni wyjazdowy występ z Gezet Stalą. 22-latek odjechał wtedy swoje najlepsze spotkanie w obecnych rozgrywkach. Na gorzowskim torze wywalczył pięć punktów i bonus. Teraz było jeszcze lepiej. Ostrowianin ma zatem powody do optymizmu.

Szostak wyjechał na tor już w pierwszym wyścigu i popisał się znakomitym startem. W efekcie pomknął do mety po trzy punkty, pozostawiając w pokonanym polu Maxa Fricke i Bastiana Pedersena. Później było znacznie gorzej, bo na koncie wychowanka TŻ Ostrovii pojawiły się dwa zera.

Bardzo dobrze Szostak wypadł jednak w swoim ostatnim starcie, kiedy znowu znakomicie ruszył spod taśmy. Tym razem jego wyższość musieli uznać Maksym Drabik i Max Fricke. To sprawiło, że zgromadził sześć punktów, co jak na żużlowca do 24 roku życia jest całkiem przyzwoitym osiągnięciem.

reklama

Dodajmy, że Krono-Plast Włókniarz robił, co mógł, żeby nawiązać wyrównaną walkę z Bayersystem GKM Grudziądz. Ostatecznie jednak goście odnieśli pewne zwycięstwo. Mecz zakończył się wynikiem 49:41 dla podopiecznych Roberta Kościechy, który cały czas są w grze o udział w fazie play-off. Częstochowianie przegrali natomiast trzynaste spotkanie z rzędu.

Wyścigi z udziałem Sebastiana Szostaka
1.Szostak, Fricke, Miśkowiak, Pedersen – 4:2 – (4:2)
5.Pedersen, Miśkowiak, Tarasienko, Szostak – 2:4 – (13:17)
9.Drabik, Fricke, Lidsey, Szostak – 1:5 – (22:32)
14.Szostak, Drabik, Fricke, Karczewski – 3:3 – (37:47)

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj