Jedni i drudzy musieli gonić wynik. Na szczęście zarówno Ostrovia 1909 jak i Pogoń Nowe Skalmierzyce zdobyły gole w końcówce i uratowały remis w swoich meczach, które rozegrały w środę w ramach trzeciej kolejki IV ligi.

Biało – czerwoni mogą mówić o trudnym początku sezonu. W pierwszej kolejce drużyna prowadzona przez trenera Józefa Klepaka wypadła wprawdzie całkiem nieźle, bo zremisowała bezbramkowo z drugim zespołem poprzednich rozgrywek Polonią Chodzież. Później doszło jednak do katastrofy. Zespół pojechał do Kobylnicy, gdzie został rozbity aż 7:0.

reklama

Nic więc dziwnego, że Ostrowianom zależało na szybkiej rehabilitacji. W środę rywalem była Nielba Wągrowiec. Niestety, w mecz zdecydowanie lepiej weszli przyjezdni, których na prowadzenie w okolicach 15. minuty wyprowadził Rafał Leśniewski.

Na szczęście odpowiedź Ostrovii nadeszła dość szybko, bo 12 minut później na listę strzelców wpisał się Nikodem Siewiera. Jednak jeszcze przed przerwą gospodarze popełnili kolejny błąd i przegrywali 1:2. To oznaczało, że w drugiej połowie trzeba było znowu gonić wynik.

Ostrovia długo biła głową w mur. Podopieczni Józefa Klepaka dopięli swego dopiero w 85. minucie, kiedy bramkarza Nielby zdołał pokonać Jakub Kramarczyk. W efekcie padł wynik 2:2. Biało – czerwoni mają zatem na razie dwa remisy i jedną porażkę.

Trudny mecz ma za sobą także Pogoń Nowe Skalmierzyce, która podejmowała Polonię Chodzież. Do przerwy kibice nie obejrzeli ani jednego gola, ale już w 56. minucie goście wyszli na prowadzenie.

Podopieczni Piotra Skokowskiego robili, co mogli, żeby doprowadzić do wyrównania, ale długo ich wszystkie próby były nieskuteczne. Dopiero w doliczonym czasie gry do remisu 1:1 doprowadził Adrian Cierpka. Dzięki temu miejscowi uratowali punkt i po trzech kolejkach mają na swoim koncie pięć “oczek”.

Fot. Facebook Ostrovii 1909 Ostrów

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj