Skandaliczny wpis niemieckiego ambasadora w Polsce po śmierci Wandy Traczyk-Stawskiej wywołał oburzenie. Do sprawy odniósł się prof. Stanisław Żerko, który wprost zarzucił Miguelowi Bergerowi cynizm i wskazał, że jego wpis pomijał fakt, iż zmarła była uczestniczką Powstania Warszawskiego.

W wieku 99 lat zmarła uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska.

reklama

Na jej śmierć zareagował w mediach społecznościowych ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger, który we wpisie nie wspominał nawet, że była ona powstańcem przeciwko niemieckiemu okupantowi. Zamiast tego pisał o niej jako o „orędowniczce pokoju, wolności i godności ludzkiej”

-Z wielkim smutkiem żegnamy Wandę Traczyk-Stawską, zwolenniczkę dialogu w procesie pojednania oraz pełną pasji orędowniczkę pokoju, wolności i godności ludzkiej. Będzie nam bardzo brakowało jej głosu pełnego mądrości. Niech spoczywa w pokoju – napisał.

Żadnym zaskoczeniem nie było to, że ten bezczelny wpis wywołał burzę w sieci. W reakcji na to niemiecki ambasador postanowił wyłączyć możliwość komentowania wpisu.

-Dezaktywowaliśmy funkcję komentarzy do tego postu. Chcemy godnie uczcić pamięć osoby, która była ważnym głosem polskiego społeczeństwa. Obraźliwe i służące instrumentalizacji politycznej komentarze są tu nie na miejscu. Dziękujemy za zrozumienie
– napisał, dalej nie pisząc o tym, że Wanda Traczyk-Stawska była powstańcem.

Na wpis ten zareagował profesor Stanisław Żerko.

-Ekscelencjo, Pana skandaliczny wpis słusznie wywołał w Polsce oburzenie. Właśnie zredukowanie Zmarłej do roli orędowniczki polsko-niemieckiego „pojednania”, bez najmniejszej wzmianki o bestialsko stłumionym przez was, Niemców, Powstaniu Warszawskim, to klasyka „instrumentalizacji politycznej” i cynizm – wskazał.

Źródło: wpolityce.pl

reklama

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj