Pierwsze dwa domowe mecze LOTTO Superligi Rebud KPR Ostrovia rozegrała z potęgami z Płocka i Kielc. Oba pojedynki okazały się zupełnie różne. Po starciu z Orlen Wisłą Płock trener Kim Rasmussen mógł być zadowolony z postawy podopiecznych. W przypadku konfrontacji z Industrią Kielce mankamentów w grze zespołu było jednak już znacznie więcej.

Przypomnijmy, że pojedynek z Kielczanami był rozgrywany w ramach czwartej kolejki. Rebud KPR Ostrovia przystąpiła do niego po pierwszej wygranej, którą odniosła kilka dni wcześniej w derbach z Netland MKS-em Kalisz. Zespół liczył zatem na kolejny udany występ i nawiązanie walki z Industrią. Tak się jednak nie stało.

reklama

Goście od początku byli zespołem zdecydowanie lepszym i szybko narzucili swój styl. W efekcie ich przewaga stopniowo rosła. W ekipie trenera Kima Rasmussena szwankowała natomiast skuteczność. Do tego doszła duża liczba strat. To wszystko sprawiło, że przyjezdni wygrali w 3mk Arenie Ostrów 42:29.

–Skuteczność wynika najczęściej z klasy rywala i jego bramkarzy. Główny problem polegał jednak na tym, że trener zwracał uwagę na pewne rzeczy w szatni, a na parkiecie tego nie było. Chodzi przede wszystkim o podejście i energię. Już nic z tym nie zrobimy. Teraz szykujemy się do kolejnych spotkań. Materiału do analizy jest sporo, więc trzeba wyciągnąć wnioski – powiedział po meczu w rozmowie z oficjalną stroną LOTTO Superligi zawodnik Rebud KPR Ostrovii Mateusz Wojciechowski.

Teraz Rebud KPR Ostrovię czeka kolejne spotkanie. Już w piątej kolejce biało-czerwoni pojadą do Kwidzyna, gdzie zmierzą się z dobrze dysponowanym Energa Bank PBS-em MMTS. Do tego pojedynku dojdzie 4 października o godzinie 15:00.

–Na pewno musimy się podnieść. Pamiętajmy też, jaki mieliśmy początek sezonu. Dwa domowe spotkania to były starcia z europejskimi potęgami piłki ręcznej. To już z nami, więc patrzymy w przyszłość. Teraz cel się zmienia. Chcemy już punktować, a nie wyciągać tylko z meczów jak najlepszy wynik – podsumował Mateusz Wojciechowski.

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj