Unia Europejska przedstawia swoją politykę zagraniczną jako opartą na ochronie praw człowieka. Instytut Ordo Iuris ocenia jednak, że unijne działania są wybiórcze, a pomoc finansowa staje się narzędziem promowania określonych rozwiązań światopoglądowych.
Ordo Iuris przeanalizował doroczne sprawozdanie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych dotyczące praw człowieka i demokracji. Według Instytutu dokument pomija niewygodne kwestie, a jednocześnie UE wspiera poza Europą programy związane ze „zdrowiem i prawami seksualnymi i reprodukcyjnymi”, obejmującymi m.in. dostęp do aborcji.
Autorzy analizy zwracają również uwagę na niemal całkowite pominięcie problemu surogacji. Tymczasem unijna dyrektywa z 2024 roku uwzględnia wykorzystywanie macierzyństwa zastępczego w przepisach dotyczących zwalczania handlu ludźmi.
Pieniądze w zamian za reformy
Najpoważniejszy zarzut dotyczy jednak wykorzystywania mechanizmów finansowych. Ordo Iuris wskazuje m.in. na Serbię i Kirgistan, gdzie dostęp do określonych środków lub preferencji powiązano z realizacją wymaganych reform. Zdaniem Instytutu w ten sposób UE może wywierać presję na państwa, aby przyjmowały rozwiązania zgodne z unijną polityką dotyczącą m.in. równości płci czy praw osób LGBT.
Z perspektywy instytucji unijnych warunkowość finansowa służy ochronie praw podstawowych i wspieraniu reform. Ordo Iuris ocenia ją natomiast jako instrument nacisku, który pozwala Brukseli wpływać na politykę państw trzecich pod hasłem ochrony praw człowieka.
źródło: pch24.pl/Ordo Iuris


