Bez pożyczek państwowych II RP nie miała szans przetrwać. Kredyty i pożyczki były kluczowym instrumentem ratowania budżetu, stabilizowały walutę, głównie po reformach rządu Władysława Grabskiego i w czasach po tzw. Wielkim Kryzysie. Bez takich finansowych „zastrzyków” finansowanie armii także nie byłoby możliwe. Pożyczki zaciągane od obywateli, to były tzw. pożyczki wewnętrzne. Równolegle występowano o kredyty i pożyczki zagraniczne.
Pożyczka Odrodzenia Polski – 1920 rok
Sejm Ustawodawczy uchwalił Pożyczkę Odrodzenia Polski 27 lutego 1920 roku (zob. „USTAWA z dnia 27 lutego 1920 roku w przedmiocie wypuszczenia 5% krótkoterminowej wewnętrznej pożyczki państwowej z r. 1920”). Władze państwowe zakładały zebranie kwoty ok. 14 miliardów marek. Ostatecznie, do 24 września 1920 r., kwota zebranych środków wyniosła ok. 6 miliardów marek polskich. Środki uzyskane z Pożyczki rząd przeznaczył na inwestycje gospodarcze państwa m.in. regulację rzek, budowę portów, odbudowę kraju ze zniszczeń wojennych oraz na cele wojskowe. Akcja propagandowa wspierająca organizację Pożyczki Odrodzenia Polski była bardzo intensywna. Akcję zlecono, specjalnie w tym celu powołanemu, Urzędowi Propagandy Pożyczki Państwowej. Urząd wspierały wszystkie ministerstwa pod nadzorem Ministerstwa Skarbu. Agitację prowadziły także terenowe urzędy państwowe i Wojsko Polskie, w gazetach publikowano ogłoszenia i artykuły zachęcające do kupna obligacji oraz relacje z przebiegu akcji propagandowych sprzedaży Pożyczki Odrodzenia Polski. Art. 2 ustawy z 27 lutego 1920 r.: „Obligacje pięcioprocentowej krótkoterminowej wewnętrznej pożyczki państwowej z r. 1920 są wypuszczane serjami po 20 miljonów marek każda w odcinkach, których wysokość ustali Minister Skarbu”. 9 kwietnia 1920 roku rozstrzygnięto konkurs na plakat reklamujący Pożyczkę Odrodzenia Polski (zob. ilustracja tytułowa). Wygrał projekt Felicjana Szczęsnego Kowarskiego (1890-1948) pt. Dobosz. Plakat nie wszystkim przypadł do gustu. Malarz Wojciech Kossak w liście do żony napisał: „Grabski mi się skarżył, że na pożyczkę odrodzenia takie ohydy mu dali, jak ten potwór z bębnem i krzywymi nogami. Gdy komitetowi konkursu przedstawiał, że to świństwo jest niemożliwe, odpowiadali mu, że reszta nadesłanych prac była tak straszna, że w końcu wzięli tę cholerę”. Wbrew malkontentom plakat Kowarskiego był bardzo popularny i doczekał się aż trzech edycji, jednej w Toruniu i dwóch w Warszawie.
Pożyczka Narodowa – 1933 rok
Pożyczka została rozpisana na podstawie rozporządzeń prezydenta Ignacego Mościckiego z 5 września 1933 r. i z 27 października 1933 r. i rozporządzenia Ministra Skarbu z 7 września 1933 r. – zob. 1§ „Z dniem 28 września 1933 r. zostaje otwarta subskrypcja na 6% pożyczkę wewnętrzną, zwaną w dalszym ciągu 6% Pożyczką Narodową. Subskrypcję przyjmować będą: Bank Polski, Bank Gospodarstwa Krajowego, Pocztowa Kasa Oszczędności, kasy urzędów skarbowych oraz inne instytucje, upoważnione do tego przez Ministra Skarbu” i §3 „Obligacje 6% Pożyczki Narodowej wypuszczone będą w odcinkach wartości po 50, 100, 500 i 1.000 złotych”. Sytuacja budżetu II RP w 1933 r. była krytyczna. Planowany deficyt budżetowy wynosił 371 milionów złotych (ok. 20 proc. całego budżetu państwa). Obligacje emitowane przed rozpisaniem Pożyczki w 1933 r. przez II RP nie cieszyły się wielka popularnością. Prezydent Mościcki i premier Janusz Jędrzejewicz chcąc uniknąć dodruku pustego pieniądza i inflacji postanowili zobowiązać społeczeństwo polskie do pożyczenia państwu polskiemu kwoty 120 milionów złotych, czyli 6 proc. wydatków państwa. Pożyczka miała charakter długoterminowy. Obligacje miały podlegać jednorazowej spłacie po upływie dziesięciu lat od daty rozpisania Pożyczki. Komisarzem generalnym Pożyczki mianowano Stefana Starzyńskiego, późniejszego prezydenta Warszawy

Rozpisanie Pożyczki zakończyło się wielkim sukcesem. Społeczeństwo (1,5 mln obywateli) w obliczu krachu finansów publicznych w poczuciu patriotycznego obowiązku wykupiło obligacje w kwocie aż ok. 350 milionów złotych. Kupujący reprezentowali wszystkie warstwy społeczne. Wśród nich byli: pracownicy państwowi, samorządowi i prywatni, przemysłowcy i robotnicy, kupcy i rzemieślnicy, duchowieństwo, emeryci i inwalidzi, wolne zawody, rolnicy, młodzież szkół wyższych, średnich, powszechnych, a nawet dzieci. Dla urzędników państwowych i oficerów Wojska Polskiego wykupienie pożyczki było obowiązkowe.
Pożyczka z Rambouillet – 1936 rok
W 2. poł. lat 30. XX wieku władze sanacyjne II RP bardzo poważnie brały już pod uwagę, że III Rzesza nie będzie długo stała z bronią u nogi. Szef polskiego Sztabu Głównego gen. Wacław Stachiewicz w rozmowie z francuskim attaché wojskowym, latem 1936 r., przepowiadał: „na wojenne przygotowania pozostały nam może dwa lata”. Wojsko Polskie pilnie wymagało modernizacji i wyposażenia w nowoczesną broń. Dlatego już w lutym 1936 r. rozpoczęto francusko-polskie negocjacje na temat udzielenia Polsce pomocy kredytowej na dozbrojenie armii.

Ostatecznie 6 września 1936 r., w trakcie wizyty we Francji generalnego inspektora sił zbrojnych gen. Edwarda Rydza-Śmigłego, w podparyskim zamku Rambouillet podpisano umowę kredytową. „Zgodnie z zapisami umowy Francja oddawała do dyspozycji rządu polskiego 2 mld fr., które miały zostać przekazane w ciągu 4 następnych lat w ratach po 500 mln fr. Z powyższej kwoty 800 mln fr. stanowiło transzę towarową przeznaczoną na dokonanie we Francji zakupów materiału wojennego, 1 mld 200 mln fr. przewidywano wykorzystać: na prace o charakterze wojskowym wykonywane w Polsce przez firmy francuskie (200 mln fr.), jako podstawę emisji obligacji Towarzystwa Kolejowego Francusko-Polskiego SA (700 mln fr.) oraz jako podstawę emisji obligacji rządu polskiego (300 mln fr.)” – (źródło – „przystanekhistoria.pl”). Niestety, kredyt nie został przez stronę francuską w pełni zrealizowany. Mnożono trudności a w efekcie niedotrzymano większości terminów i ustaleń. Właściwie strona polska otrzymała tylko gotówkę w wysokości 800 mln franków. Gotówka wróciła jednak w dużej części do kredytodawcy, bo sprzętu, między innymi ciężkich francuskich dział nie otrzymaliśmy na czas i 1 września 1939 r. polska artyleria mogła tylko bezradnie obserwować niemiecki Blietzkrieg.
Pożyczka Obrony Przeciwlotniczej – 1939 rok
Ta wewnętrzna Pożyczka państwowa została wprowadzona rozporządzeniem z marca 1939 roku. Składała się z obligacji oprocentowanych w wysokości 5 proc. w stosunku rocznym na okres 15 lat (do 1954 roku).

Pieniądze przeznaczono na cele rozbudowy lotnictwa wojskowego i artylerii przeciwlotniczej. Obligacje były wyemitowane w oparciu o ustawę o dotacjach na rzesz Funduszu Obrony Narodowej i o inwestycjach z funduszy państwowych. Subskrypcja trwała od 5 kwietnia 1939 do 5 maja 1939 roku. Zebrano ponad 400 milionów złotych.
Kredyt brytyjski – 1939 rok
8 sierpnia 1939 roku ukazał się dekret prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej upoważniający ministra skarbu do zaciągnięcia pożyczki od Wielkiej Brytanii na dozbrojenie polskiej armii. Kredyt, opiewający na 8 milionów funtów szterlingów (gotówkowy i rzeczowy), udzielony przez Brytyjczyków był wynikiem rozmów przeprowadzonych 2 sierpnia 1939 roku w Londynie. II RP reprezentowali Edward Raczyński – ambasador RP w Londynie i Adam Koc – pułkownik WP i senator II RP a ze strony brytyjskiej Robert Spear Hudson – sekretarz ds. handlu zagranicznego w brytyjskim Ministerstwie Handlu. Kanclerz Skarbu Zjednoczonego Królestwa John Simon ujawnił w październiku 1939 roku w Izbie Gmin, że umowę na transzę gotówkową sfinalizowano dopiero 7 września 1939 roku – tydzień po niemieckiej agresji na Polskę. Jak wiadomo losy wojny obronnej II RP we wrześniu 1939 roku były już przesądzone. W rezultacie zamówiony w Anglii sprzęt (np. myśliwce Hawker Hurricane) nigdy nie dotarł do walczącej Polski przed jej kapitulacją.
Maciej Rysiewicz



