Druga porażka BM Stali w półfinale play-off. Ostrowianie przegrali w poniedziałek w Szczecinie 74:79. To oznacza, że King jest już o krok od finału Energa Basket Ligi. Teraz rywalizacja przeniesie się do 3mk Areny Ostrów.

Ostrowianie dobrze zaczęli mecz. W pierwszej kwarcie ich postawa była bliska perfekcji. BM Stal grała z dużą energią i intensywnością. W efekcie po kilku minutach pojedynku było 16:8 i Arkadiusz Miłoszewski musiał prosić o czas. Po przerwie dla szkoleniowca Kinga podopieczni Andrzeja Urbana zdołali jeszcze podkręcić tempo. Michał Michalak trafił za trzy i goście prowadzili 20:8. Szczecinianie byli kompletnie bezradni, notowali dużo strat, co bezlitośnie wykorzystywali przyjezdni. Po pierwszych dziesięciu minutach gospodarze tracili do Stali aż 14 punktów.

reklama

Chwilę później wszystko się zacięło. W drugiej odsłonie meczu BM Stal roztrwoniła całą przewagę. Duża w tym zasługa Bryce’a Browna, który trafił w tej części spotkania aż cztery trójki. Goście z Ostrowa przez długi czas grali naprawdę fatalnie, ale w końcówce zdołali się otrząsnąć i zeszli na przerwę, prowadząc 43:42.

Początek trzeciej kwarty należał do BM Stali. King znowu popełniał dużo strat, a Stal grała dobrze w defensywie i skutecznie w ataku. Po efektownym wsadzie Markusa Lončara było 57:49. Trener Andrzej Urban miał jednak duży problem, bo stracił w tej części spotkania aż dwóch graczy. Piąte przewinienia popełnili Ojars Silins i wspomniany wcześniej Lončar. King znowu zerwał się do odrabiania strat i po 30 minutach gry było tylko 57:54 dla gości z Ostrowa.

Pierwsze minuty czwartej kwarty to ciąg dalszy dobrej gry szczecinian. Sygnał do ataku dał Andrzej Mazurczak, a chwilę później trójkę odpalił Tony Meier i King prowadził 65:59. Ostrowianie znowu gubili się w ataku. Drużyna Andrzeja Urbana rzuciła zaledwie dwa punkty przez ponad pięć minut gry.

Koszykarze Stali nie zamierzali się jednak poddawać i odrobili straty. Po akcji trzy plus jeden Jakuba Garbacza na minutę przed końcem meczu było 71:70 dla Kinga. Wtedy ważne punkty zdobył Mazurczak, a chwilę później z dystansu pomylił się Michał Michalak. Gospodarze wyprowadzili szybką kontrę, którą wsadem zakończył George Alexander Hamilton. Szczecinianie prowadzili 75:70 i byli o krok od wygranej. Stal nie zdołała odwrócić losów rywalizacji i przegrała 74:79. W efekcie King prowadzi w półfinałowej serii już 2:0.

King Szczecin – BM Stal Ostrów 79:74 (12:26, 30:17, 12:14, 25:17)

BM Stal: Skele 19, Djurisić 12, Garbacz 9, Kulig 9, Michalak 7, Thomas 7, Loncar 6, Silins 3, Zębski 2.

reklama