Spory niedosyt mogą czuć piłkarze Ostrovii 1909, którzy zmarnowali sporo sytuacji podbramkowych i przegrali w Gołuchowie 0:2. Fatalnie w Poznaniu z Wiarą Lecha spisała się Centra, która dała sobie wbić aż pięć bramek, a kolejny dobry mecz rozegrała za to Pogoń. Tym razem na własnym boisku trzecioligowiec z Nowych Skalmierzyc rozprawił się z Unią Swarzędz 1:0.
Ostrovia jechała do Gołuchowa po remisie na inaugurację z Wiarą Lecha Poznań. Tydzień wcześniej biało – czerwoni długo prowadzili, ale dali sobie strzelić gola w doliczonym czasie gry. Tym razem znowu zabrakło im szczęścia. Gospodarze otworzyli wynik już w drugiej minucie, ale ostrowianie szybko ruszyli do odrabiania strat i mieli doskonałe okazje strzeleckie. Niestety, świetnie spisywał się bramkarz LKS-u Filip Szwedziak, który zatrzymał Mikołaja Marciniaka i Łukasza Budziaka.
W drugiej połowie miejscowi podwyższyli na 2:0, a Ostrovia nadal pudłowała. Najlepszą okazję na kontaktowego gola zmarnował Dawid Przybyszewski. Ekipa z Gołuchowa ostatnie 30 minut grała w osłabieniu, ale wynik i tak nie uległ zmianie.
Koszmarne spotkanie rozegrała Centra, która udała się do Poznania. W stolicy Wielkopolski ostrowianie mierzyli się z niedawnym rywalem Ostrovii, a więc Wiarą Lecha. Goście byli kompletnie bezradni i przegrali 1:5. Jedyną bramkę dla Centry zdobył Maksymilian Muszyński.
O udanym początku sezonu mogą natomiast mówić piłkarze Pogoni Nowe Skalmierzyce. Po wygranej w Świnoujściu tym razem zespół zainkasował trzy punkty na własnym boisku. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się w pierwszej minucie spotkania, kiedy do siatki Unii Swarzędz trafił Patryk Palat. Więcej bramek kibice już nie obejrzeli. Pogoń ma tym samym na koncie komplet punktów w dwóch spotkaniach. Piłkarze z Nowych Skalmierzyc jak na razie nie stracili ani jednego gola.
Fot. Materiały prasowe Ostrovia 1909






