Oliver Berntzon i Francis Gusts uczestniczyli w makabrycznie wyglądającym upadku podczas meczu ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Szwed w mediach społecznościowych właśnie przekazał najnowsze informacje na temat swojego stanu zdrowia. Nieco później otrzymaliśmy również optymistyczną wiadomość od trenera Mariusza Staszewskiego.

Do feralnego zdarzenia doszło w wyścigu trzynastym. Berntzon po ataku na pierwszą pozycję odbił się w drugim łuku od dmuchanej bandy. Następnie doszło do kontaktu z jadącymi za jego plecami żużlowcami. Poza Szwedem na tor upadli Francis Gusts i Nicolai Klindt. Kolizja wyglądała naprawdę fatalnie. Kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim byli przerażeni.

reklama

Cała trójka żużlowców nie była zdolna do dalszej jazdy i udała się do szpitala na szczegółowe badania. Na oficjalnym profilu Berntzona w mediach społecznościowych właśnie pojawiły się najnowsze informacje na temat jego stanu zdrowia.

-Oliver nadal przebywa w szpitalu i jest w trakcie kolejnych badań po ciężkim wypadku w biegu 13. Jest przytomny i odpowiada na wszystkie pytania, może również poruszać wszystkimi kończynami. Najbardziej boli go biodro i czekamy na szczegółowe informacje na ten temat. Jak tylko otrzymamy te informacje, przekażemy je do publicznej wiadomości. Oliver chciałby podziękować za wszystkie wiadomości, które otrzymał po wypadku – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Aktualizacja – 19:23:

Bardzo dobre wieści przekazał nam natomiast Mariusz Staszewski. Trener Arged Malesy poinformował, że u zawodników ostrowskiego klubu badania nie wykazały żadnych złamań!

reklama