W najbliższą niedzielę o godzinie 11:00 drużyna Omegi Ostrów odjedzie ostatni w tym sezonie mecz na własnym torze w ramach rozgrywek CS Superligi. Rywalem będzie Autojazda Mustang Żołędowo. W ostrowskim klubie liczą na dobrą frekwencję.

-To ostatnia okazja, żeby zobaczyć mecz ligowy z udziałem naszej drużyny na torze w Ostrowie. 11 listopada planujemy jeszcze wprawdzie organizację turnieju, ale na razie nie znamy składu, więc chcemy już teraz wszystkich zaprosić na nasz obiekt. Myślę, że warto przyjść w niedzielę godzinie 11:00 i podziękować zawodnikom za walkę w tym sezonie. Osiągnęli przecież naprawdę wiele, bo mamy wicemistrzostwo – mówi nam Przemysław Domagała, prezes Omegi.

reklama

Ostrowianie są już pewni tytułu Drużynowych Wicemistrzów Polski. W teorii jest jeszcze nawet szansa na złoto, ale musiałby się wydarzyć cud. – Tak naprawdę jedziemy już o jak najlepszy wynik. Matematyczne szanse na tytuł mistrzowski są, ale torunianie musieliby przegrać w Lesznie. To się raczej nie wydarzy. Chodzi zatem o godne pożegnanie z kibicami – podkreśla Domagała.

Dodajmy, że Omega do rywalizacji z Mustangiem przystąpi podbudowana zwycięstwem 82:75 w Gnieźnie. Zespół z Ostrowa ma za sobą trudny mecz, bo przez długi czas przegrywał, ale ostatecznie zdołał odwrócić losy pojedynku.

-Ostatni mecz przebiegał tak jak się spodziewaliśmy. Nie było nam łatwo. Drużyna z Gniezna musiała wygrać, żeby liczyć się w walce o brązowy medal, więc zawiesili wysoko poprzeczkę. Na szczęście mamy zespół z charakterem, który potrafił odrobić dziewięć punktów straty i wygrać – podsumowuje prezes Domagała.

Fot. Facebook Omegi Ostrów

reklama