Sporych emocji dostarczyły weekendowe mecze z udziałem drużyn z naszego regionu. Gorycz porażki musieli przełknąć piłkarze Ostrovii 1909, którzy ulegli na własnym boisku Polonii Chodzież. Przełamała się za to Centra Ostrów, która wygrała w Gnieźnie. Na zwycięską ścieżkę wróciła również trzecioligowa Pogoń Nowe Skalmierzyce.

Do starcia z Polonią Chodzież biało – czerwoni przystępowali w znakomitych nastrojach. Podopieczni Józefa Klepaka wygrali trzy poprzednie pojedynki i przesunęli się w górę ligowej tabeli. W Ostrovii 1909 wszyscy liczyli, że dobra passa będzie kontynuowana.

reklama

Niestety, tym razem drużyna rozegrała słabe spotkanie. Już w pierwszej połowie Ostrovia miała sporo szczęścia, że nie straciła gola. Goście z Chodzieży zmarnowali kilka doskonałych sytuacji. Najlepszą miał Jakub Zbieralski, który w 25. minucie nie wykorzystał rzutu karnego, uderzając obok słupka bramki gospodarzy. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

W drugiej połowie rezultat bezbramkowy utrzymywał się do 62 minuty. Wtedy strzał życia oddał De Almeida Wanderson Correa i Polonia objęła prowadzenie. Ostrovia mogła później wyrównać, bo stworzyła kilka ciekawych sytuacji do zdobycia gola. Te najlepsze zmarnowali Mikołaj Marciniak i Dawid Przybyszewski. Niestety, wynik już się nie zmienił i drużyna musiała pogodzić się z porażką, po której spadła na trzynaste miejsce w tabeli IV ligi. Kolejne spotkanie biało – czerwoni rozegrają 11 listopada w Gnieźnie.

Po trzech porażkach z rzędu przełamała się natomiast Centra. Ostrowianie grali na wyjeździe z Mieszkiem Gniezno i mecz rozpoczęli w najgorszy możliwy sposób, tracąc gola już w trzeciej minucie. Do siatki Centry trafił wtedy Adam Konieczny. Na szczęście goście nie złożyli broni i ruszyli do odrabiania strat.

Centra dopięła swego, a bohaterem został Jakub Michalski, który najpierw doprowadził do wyrównania w 19. minucie gry, a jeszcze przed przerwą wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W drugiej połowie bramki już nie padły i ostrowianie mogli odetchnąć z ulgą, bo odnieśli długo oczekiwane zwycięstwo. Dzięki temu Centra poprawiła swoją sytuację w tabeli. Obecnie zespół ma 20 punktów i zajmuje dziewiątą pozycję. Następny mecz już 11 listopada. Wtedy Centra zmierzy się u siebie z Victorią Września.

W sobotę bardzo dobrze spisali się także piłkarze trzecioligowej Pogoni Nowe Skalmierzyce, którzy podejmowali Wikęd Luzino, a więc ostatni zespół rozgrywek. Kibice obejrzeli w tej konfrontacji aż siedem bramek.

Gospodarze od początku byli zdecydowanie lepszym zespołem, ale na pierwszego gola czekali dość długo, bo dopiero w 37. minucie do siatki rywali trafił Patryk Palat. Od tego momentu gra przeciwników kompletnie się posypała.

Pogoń zdobyła jeszcze cztery bramki. Na listę strzelców po raz drugi wpisał się Palat, a poza tym trafienia zanotowali Łukasz Grabowski i Grzegorz Wachowiak. Goście zaliczyli też samobójczego gola, bo w 47. minucie futbolówkę do własnej bramki skierował Marcin Maszota. Wikęd odpowiedział dwoma golami i tym samym ekipa z Nowych Skalmierzyc wygrała 5:2. Warto podkreślić, że była to pierwsza wygrana na własnym boisku po 84 dniach.

Po 15. kolejkach Pogoń ma 25 punktów i plasuje się na szóstej pozycji w tabeli trzeciej ligi. Kolejny mecz już 11 listopada. Tym razem na wyjeździe z Elaną Toruń, która jest obecnie wiceliderem rozgrywek. O punkty będzie zatem bardzo trudno.

reklama